Pigułka „dzień po” jest dziś dostępna tylko na receptę
Obecnie pigułkę tę można zdobyć tylko na receptę. Jednak jako że pozwala ona zapobiec zajściu w ciążę jedynie wtedy, gdy zostanie zażyta do 72 godzin po stosunku, kobietom często trudno jest zdobyć ją na czas.
Pigułka „dzień po” to tzw. antykoncepcja awaryjna. Zażycie pigułki sprawia, że u kobiety po stosunku nie dojdzie do zapłodnienia.
15 lat jest w Polsce minimalnym wiekiem legalnej inicjacji seksualnej.
Jarosław Sachajko o pigułce „dzień po”: Nawet witamina może być szkodliwa
Sachajko pytany o słowa prezydenta, który w rozmowie z TVN24 wyraził m.in. obawę, że nastolatki mogłyby „na wszelki wypadek” zażywać np. pięć pigułek „dzień po jednocześnie” stwierdził, że "organizm ludzki jest bardzo skomplikowanym organizmem więc dorzucanie do niego substancji, które wpływają na hormony, enzymy jest bardzo niebezpieczne".
Czytaj więcej
Uczestników sondażu United Surveys dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej" zapytano czy prezydent Andrzej Duda powinien podpisać ustawę o antykonce...
- Szczególnie w młodych organizmach - dodał.
Na uwagę, że Europejska Agencja Leków dopuściła pigułki „dzień po” na terenie UE bez konieczności wydawania ich na receptę, Sachajko odparł, że "przez czterdzieści lat przekonywano ludzi, że palenie papierosów nie jest szkodliwe". - Mówię o czasach międzywojennych. A później się okazało, że palenie papierosów jest szkodliwe - dodał.
- Wtedy również część lekarzy mówiła, że palenie jest szkodliwe. Ale koncerny finansowały badania — mówił Sachajko dodając, że teraz też koncerny — farmaceutyczne — finansują takie badania.
- Poza tym zwykła witamina dowolna może być szkodliwa, jeżeli jest jej za dużo — podsumował.