Reklama

Joe Biden wulgarnie o Władimirze Putinie. Mówi też, że jest większe zagrożenie niż wojna atomowa

Podczas spotkania połączonego ze zbiórką pieniędzy na kampanię wyborczą w San Francisco (Kalifornia), Joe Biden mówiąc o Władimirze Putinie użył akronimu oznaczającego wulgarne określenie.
Władimir Putin i Joe Biden

Władimir Putin i Joe Biden

Foto: SPUTNIK, LEAH MILLIS, REUTERS

arb

Biden wspomniał Putina mówiąc o konieczności walki ze zmianami klimatu.

Joe Biden wskazuje na „egzystencjalne zagrożenie” większe niż Władimir Putin i wojna atomowa

- To jest ostatnie zagrożenie egzystencjalne, to klimat. Mamy szalonych SOB jak ten gość, Putin i inni, i zawsze musimy martwić się konfliktem nuklearnym, ale egzystencjalnym zagrożeniem dla ludzkości jest klimat — powiedział Biden.

„SOB” to akronim zastępujący słowo „sk.....n”.

Czytaj więcej

Biden: Dlaczego Trump nie może powiedzieć, że Putin odpowiada za śmierć Nawalnego?

Biden zarzucał też Partii Republikańskiej, że ta „miała kiedyś ośrodek moralny, ale wydaje się, że go straciła”. W ten sposób odnosił się do faktu, że były prezydent i faworyt prawyborów prezydenckich organizowanych przez Partię Republikańską, Donald Trump, nie wspomniał o odpowiedzialności Władimira Putina za śmierć Aleksieja Nawalnego i zamiast tego mówił, że śmierć Nawalnego „uświadomiła mu co się dzieje w Ameryce”.

Reklama
Reklama

- Nie wiem skąd to się do diabła bierze — mówił Biden o porównywaniu się przez Trumpa do Nawalnego w związku z procesami, jakie toczą się przeciwko niemu w USA (chodzi m.in. o cztery sprawy karne, w tym sprawę o próbę zmiany wyniku wyborów prezydenckich).

W przeszłości Biden używał już określenia „sk....n” - przypomina Reuters. W styczniu 2022 roku został nagrany, gdy tym samym słowem określił reportera Fox News.

Wypowiedź Bidena skomentował rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow.

Pieskow oświadczył, że obraźliwe określenie Putina przez Bidena w „ustach amerykańskiej głowy państwa raczej nie mogą w jakiś sposób obrazić innej głowy państwa, zwłaszcza prezydenta Putina”. - Ale to duży wstyd dla samego kraju, tzn. dla USA — powiedział Pieskow w rozmowie z Pawłem Zarubinem, kremlowskim propagandystą. - Jeśli prezydent takiego kraju używa takiego języka, to powód do wstydu. Jest jasne, że Biden demonstruje zachowanie w stylu hollywoodzkiego kowboja w imię wewnętrznego politycznego interesu, chciałby, aby tak było, nie sądzę, by to było możliwe — dodał.

Joe Biden mówił w ostatnich dniach o „Putinie i jego zbirach”

Agencja Reutera zauważa też, że ataki słowne Bidena na Putina przybierają na silę. W ubiegłym tygodniu prezydent USA obarczył odpowiedzialnością Putina i „jego zbirów” za śmierć Nawalnego, lidera rosyjskiej opozycji.

- Nie wiemy dokładnie co się stało, ale nie ma wątpliwości, że śmierć Nawalnego była konsekwencją czegoś co Putin i jego zbiry zrobili — mówił Biden w Białym Domu po tym, gdy rosyjskie władze poinformowały o śmierci opozycjonisty w kolonii karnej.

Reklama
Reklama

We wtorek Biden zapowiedział, że w piątek ogłosi duży pakiet sankcji przeciw Rosji w związku ze śmiercią Nawalnego.

Polityka
Donald Trump nie wyklucza „przyjaznego przejęcia” Kuby
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Sprawa Epsteina. Bill Clinton w Kongresie: Nie pomoże wam to, że po 24 latach bawię się w detektywa
Polityka
Sondaż: „Złota era” w USA za czasów Trumpa? Amerykanie są innego zdania
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Polityka
Dania: Centrolewica na kursie do władzy. Zasługa Donalda Trumpa?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama