Protesty rolników trwają od kilku tygodniu w wielu krajach europejskich – między innymi w Niemczech, Francji, Włoszech, Czechach, na Węgrzech, w Polsce, a także w Grecji. Protestują oni przeciwko niskim cenom produktów rolnych, Europejskiemu Zielonemu Ładowi i taniemu importowi produktów rolniczych spoza Unii Europejskiej. Nie podoba im się, że sami muszą spełniać restrykcyjne zasady unijnej polityki rolnej, podczas gdy rolnicy innych krajów spoza UE – którzy eksportują produkty na unijny rynek – są z nich wyłączeni.
Protesty mają miejsce między innymi w Grecji. Rolnicy blokują drogi wobec braku zadowalających ich środków pomocy ze strony rządu Kyriakosa Mitsotakisa.
Grecja: Protesty rolników trwają. Na ulicach Aten pojawiają się traktory
Greccy rolnicy planują zablokować Ateny. Związki zawodowe od tygodni prowadzą negocjacje z konserwatywnym rządem premiera Kyriakosa Mitsotakisa. Twierdzą jednak, że ogłoszone dotychczas środki są niewystarczające, by rozwiać ich obawy oraz by przestali oni w proteście wychodzić na ulice.
Czytaj więcej
Kolejny unijny kraj wpuści ukraińskie zboże i pomoże w jego eksporcie. Do Chorwacji, Rumunii, Bułgarii, Litwy dołącza Grecja. Polska ma coraz mniej...
W poniedziałkowy wieczór greccy rolnicy ustawili swoje traktory wzdłuż autostrad, które prowadzą do Aten. Spędzili tam noc, by następnego dnia udać się do stolicy.
- Istnieje wiele problemów, przede wszystkim koszty paliwa i energii - powiedział w rozmowie z agencją Reutera jeden z protestujących rolników. - Ubiegły rok był dla nas katastrofalny. Nie było produkcji winogron, nie produkowaliśmy oliwy z oliwek. Wyprodukowaliśmy trochę bawełny, ale została ona kupiona niemal za darmo - dodał.
Premier Grecji Kyriakos Mitsotakis: Więcej rolnikom nie możemy na razie zaoferować
We wtorek rano do portu w Pireusie z wyspy Kreta przybyło drogą wodną kilkudziesięciu rolników. Oczekuje się jednak, że przybędzie ich jeszcze więcej – przywiezieni zostaną oni prawdopodobnie autobusami z innych regionów Grecji. O godzinie 15.30 czasu lokalnego w Atenach odbyć się ma wiec, którego celem jest wywarcie presji na rząd.
Greckie władze zaoferowały już rolnikom pewne rozwiązania – między innymi obniżki rachunków za energię i przedłużenie o rok ulgi podatkowej na olej napędowy. Ci jednak – jak się wydaje – oczekują większych starań.
W poniedziałek grecki rząd powtórzył raz jeszcze, że skłonny jest podjąć rozmowy o trwałym programie ulg podatkowych. Zaznaczył jednak, że w tym roku nie da się tego zrealizować oraz że na razie nie będzie kolejnych ustępstw. - Nie mamy nic więcej do zaoferowania — powiedział premier Mitsotakis. - Myślę, że rolnicy zdają sobie z tego sprawę i doskonale wiedzą, że rząd prawdopodobnie przekroczył nawet ich oczekiwania – szczególnie w kwestii rachunków za energię - dodał. Jak podkreślił, spodziewano się, iż kolejne protesty będą w dużej mierze symboliczne. Rolnicy jednak wydają się być zdeterminowani.