PiS planuje kolejny krok w sprawie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jego partia planuje skierowanie do prokuratury wniosków ws. bezprawnego wygaszenia mandatów poselskich Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Publikacja: 09.02.2024 15:21

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Foto: PAP/Leszek Szymański

Politycy Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik - byli ministrowie wybrani do Sejmu 15 października, którzy uważają, że są posłami, a ich mandaty zostały przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię (Polska 2050) wygaszone niezgodnie z prawem - próbowali w środę rano wraz z grupą posłów PiS wejść do Sejmu.

Decyzja o próbie wejścia na posiedzenie Sejmu zapadła w gronie kierownictwa partii we wtorkowy wieczór. PiS nie planował siłowo wedrzeć się do Sejmu. – Liczyliśmy na to, że posłowie pojawią się z postanowieniami Sądu Najwyższego, że nadal są posłami i zostaną wpuszczeni. Absolutnie nie zakładaliśmy awantury, przepychanek -– zapewnia nas wysoko postawiony polityk partii, który uczestniczył w posiedzeniu komitetu.

Czytaj więcej

PiS myśli o delegalizacji partii rządzących. Możliwy wniosek do TK

W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z PAP zapowiedział, że w sprawie wygaszenia mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika mogą zostać złożone wnioski do prokuratury. - W tej chwili nie jestem w stanie odpowiedzieć kiedy, bo nad tym muszą popracować adwokaci - powiedział.

Kaczyński chce również, by sądy zajęły się działaniami podejmowanymi przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. - Mam nadzieję, że ta sprawa kiedyś zostanie załatwiona przez odpowiedni wyrok sądu - stwierdził.

Wygaszone mandaty Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia wygasił mandaty Kamińskiego i Wąsika po skazaniu ich prawomocnym wyrokiem przez sąd okręgowy w Warszawie na dwa lata więzienia w związku z udziałem w tzw. aferze gruntowej.

Obaj posłowie odwołali się od tej decyzji do SN. Politycy chcieli, aby sprawę rozpatrzyła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, Hołownia skierował sprawy do Izby Pracy i Polityki Społecznej. Ostatecznie sprawę Kamińskiego rozpatrzyły obie Izby — Izba Pracy podtrzymała decyzję marszałka, a Izba Kontroli Nadzwyczajnej ją podważyła, ale sprawą Macieja Wąsika zajęła się tylko ta pierwsza Izba ponieważ jeden z sędziów Izby Pracy przeniósł dokumentację do Izby Kontroli Nadzwyczajnej.

Czytaj więcej

Kancelaria Prezydenta: Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika jest zakończona. To kwestia faktów

Hołownia nie uznaje orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej ponieważ jej status, w związku z zasiadaniem w Izbie tzw. neosędziów, czyli sędziów wyłonionych przez zreformowaną przez PiS KRS, której członków nie wybrali przedstawiciele samorządu sędziowskiego, jest podważany przez trybunały europejskie.

Polityka
Exposé Radosława Sikorskiego w Sejmie. Szef MSZ: Znaki na niebie i ziemi zwiastują nadzwyczajne wydarzenia
Polityka
Wybory do PE. Borys Budka tłumaczy, dlaczego startuje
Polityka
Warszawa stolicą odsieczy dla Ukrainy. Europa się zmobilizowała
Polityka
Kolejny minister idzie do PE? "Powiedziałem, że przyjmę takie zadanie"
Polityka
Dariusz Joński o Mariuszu Kamińskim: Nie żałuję pytania o to, czy był trzeźwy