PiS myśli o delegalizacji partii rządzących. Możliwy wniosek do TK

PiS nie zatrzyma się przed Sejmem - rozważa złożenie wniosku do Trybunału o delegalizację partii rządzących - temu ma służyć narracja o groźbie „zamachu stanu” w Polsce.

Publikacja: 07.02.2024 19:18

Jarosław Kaczyński tłumaczył, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik nie chcieli wejść do parlamentu

Jarosław Kaczyński tłumaczył, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik nie chcieli wejść do parlamentu

Foto: PAP/Leszek Szymański

Decyzja o próbie wejścia na środowe posiedzenie Sejmu polityków PiS – Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika – zapadła w gronie kierownictwa partii we wtorkowy wieczór. PiS nie planował siłowo wedrzeć się do Sejmu. – Liczyliśmy na to, że posłowie pojawią się z postanowieniami Sądu Najwyższego, że nadal są posłami i zostaną wpuszczeni. Absolutnie nie zakładaliśmy awantury, przepychanek -– zapewnia nas wysoko postawiony polityk partii, który uczestniczył w posiedzeniu komitetu. 

Tak się jednak stało, dlatego część posłów z niesmakiem oglądało przepychanki pod Sejmem. – To nie miało sensu, nawet w sensie symbolicznym – mówi nam inny, wieloletni poseł PiS. – Dlaczego do tego doszło, nie wiem, ale coś poszło nie tak – dodaje osoba z kierownictwa partii. Część w ogóle odradzała przeprowadzenie próby wejścia do Sejmu, forsując drogę prawną – dłuższą, ale jedyną skuteczną.

Czytaj więcej

PiS jak jedna pięść. Pięść Macierewicza na szczęce Kamińskiego

Uchwały PiS o zamachu stanu

Wieczorem, we wtorek do Sejmu wpłynęły trzy projekty uchwał posłów PiS, które miały ponownie skierować narodową narrację na tory, które chce nagłaśniać PiS – dotyczyły obrony niezależności Trybunału Konstytucyjnego, przestrzegania zasad wolności i sprawiedliwości wyrażonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (chodzi o mandaty Wąsika i Kamińskiego, ale też przejęcie TVP czy Prokuratury Krajowej) oraz w sprawie poszanowania praw człowieka oraz przestrzegania Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w Polsce (dotyczy decyzji o przymusowym dokarmianiu Mariusza Kamińskiego w więzieniu kontrowersyjną metodą intubacji przez nos i przełyk uznawanych za rodzaj tortur). „Wprowadzając systemowe bezprawie, przemocą dążąc do zmiany ustroju konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej, rządząca koalicja wypełnia tym samym znamiona czynu zabronionego opisanego w art. 127 § 1 Kodeksu karnego z 1997 r.”. To jest właśnie zamach stanu. 

– Jednym z naszych pomysłów jest złożenie wniosku do Trybunału o delegalizację wszystkich partii, które w tym uczestniczą – mówi nam polityk z kierownictwa PiS. 

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Awantura o Wąsika i Kamińskiego pod Sejmem. Takiego PiS potrzebuje Tusk najbardziej

Dlatego prezes PiS Jarosław Kaczyński na wczorajszej konferencji stwierdził, że celem wejścia do Sejmu było „uzyskanie od straży marszałkowskiej odpowiedniego pisma, w którym mowa o poleceniu marszałka Hołowni, żeby obydwu panów posłów (Kamińskiego i Wąsika – przyp. aut.) nie wpuszczać”. Na odpisie postanowienia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego z 4 stycznia uchylającego decyzję marszałka Hołowni o wygaszeniu mandatu posła Macieja Wąsika jeden z funkcjonariuszy straży marszałkowskiej napisał, że zgodnie „z poleceniem marszałka Sejmu” panowie Kamiński i Wąsik nie zostaną wpuszczeni. 

– Skoro Sąd Najwyższy uchylił decyzje marszałka Sejmu o wygaszeniu mandatów posłom, to nieuznawanie orzeczenia, niedopuszczanie posłów do wykonywania swoich mandatów rodzi konsekwencje prawne dla marszałka Hołowni – przyznaje poseł Marek Ast.

Sprawa z mandatami posłów jest zagmatwana. Osoba prawomocnie skazana nie może być parlamentarzystą – na tej podstawie marszałek Sejmu 21 grudnia wydał decyzję o wygaszeniu mandatów poselskich Wąsikowi i Kamińskiemu. Posłowie złożyli odwołanie do Sądu Najwyższego, gdzie dwie różne Izby, wydały dwa różne orzeczenia. Izba Kontroli Nadzwyczajnej orzekła, że Wąsik nadal jest posłem z racji pierwszego ułaskawienia z 2015 roku, dzień później to samo orzekła w sprawie Kamińskiego. Tyle tylko, że 10 stycznia Izba Pracy SN orzekła odmiennie, że Mariusz Kamiński nie jest już posłem. Dlatego Marszałek Hołownia tego dnia opublikował decyzję o wygaszeniu mu mandatu w Monitorze Polskim. Tak nie stało się z Maciejem Wąsikiem.

Czytaj więcej

Kamiński do Tuska i Hołowni: Będziecie rozliczeni

Państwowa Komisja Wyborcza (to ona wskazuje następców do mandatów) domaga się od marszałka Hołowni wskazania, które orzeczenie w sprawie Kamińskiego jest obowiązujące. Jak sprawdziliśmy wczoraj – do teraz tego nie zrobił. Co więcej, marszałek Hołownia wycofał z PKW wniosek w sprawie Wąsika. Co to oznacza dla sprawy?

Kazimierz Smoliński, poseł PiS: – Mandat Wąsika nie wygasł, marszałek wpadł w pułapkę, którą sam sobie zgotował.

Sprawa Kamińskiego i Wąsika. PiS zyskuje emocje

Polityk PiS: – Musimy podtrzymywać emocje, nasz elektorat tego od nas wymaga, łącznie z okupacją mównicy i innymi działaniami. Dlatego teraz w sobotę będzie duża manifestacja pod siedzibą Trybunału i spotkania w terenie.

Prof. Bartłomiej Biskup, politolog UW: – PiS nie ma wyjścia, musi bronić swych polityków, musi temat podgrzewać dla swojego żelaznego elektoratu. Ale nie ma drugiej nogi w tej sprawie, bo co poza obroną posłów chce dać PiS? Brakuje dodatkowej oferty, a na dłuższą metę nie będzie to istotne dla elektoratu, bo nawet on ocenia, że miejsce skazanych jest w więzieniu.

Polityka
Hołownia w Pradze o V4: Co do diagnoz jest zgoda, różnica jest w receptach
Polityka
Rząd Donalda Tuska chce wynająć nowe limuzyny dla ministrów. Zapłaci ponad 10 mln zł?
Polityka
Sondaż: Którym politykom Polacy ufają najbardziej? Wyraźny lider
Polityka
Daniel Obajtek miał być podsłuchiwany przez CBA. Komentarz byłego prezesa Orlenu
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Polityka
Szczepan Wójcik, jeden z liderów protestujących rolników: Za rządów PiS też protestowałem
Polityka
Sondaż prezydencki: Szymon Hołownia liderem wśród kandydatów drugiego wyboru