Szymon Hołownia na konferencji prasowej w Sejmie przypomniał, że jednym z priorytetów umowy koalicyjnej będzie odpolitycznienie spółek skarbu państwa poprzez wprowadzenie czytelnych kryteriów naboru na stanowiska zarządcze.
Lider Polski 2050 zapowiedział, że do końca lutego zostanie przedstawiony projekt, który ma doprowadzić do bardziej czytelnego i sprawnego prowadzenia procesu nominowania osób do zarządów i rad nadzorczych w spółkach skarbu państwa, „tak, żeby nikt nie miał wątpliwości, że Polska na dobre odeszła od standardów, które pamiętamy z czasów Prawa i Sprawiedliwości”.
- Chcemy, aby znalazł się zakaz przekazywania przez członków rad nadzorczych i zarządów spółek skarbu państwa darowizn na rzecz partii politycznych. To musi być bardzo jasno powiedziane, że do tej patologii powrotu nie ma — zapowiedział marszałek Sejmu.
Czytaj więcej
- My tu nie walczymy o głosy w Idaho czy w Montanie, czy o to jak się wypadnie w Karolinie Południowej, tylko my fizycznie walczymy o nasze życie -...
Polska 2050 chce również wprowadzić zmiany w funkcjonowaniu Rady ds. Spółek Skarbu Państwa. - Chcemy zaproponować, aby stała się komitetem nominacyjnym, którego kadencja będzie 5-letnia, a więc wykraczająca poza horyzont kadencji parlamentarnej — mówił Hołownia.
Polska 2050 chce jawności wynagrodzeń w spółkach skarbu państwa
- W tej ustawie będziemy bardzo jasno mówić o tym, jakie warunki powinien spełniać ktoś, kto chce być w radzie nadzorczej lub zarządzie spółki skarbu państwa, jeżeli chodzi o jego wcześniejszą przynależność partyjną. Co z czym może łączyć, żeby nie było w tej sprawie żadnych wątpliwości - kontynuował.
Hołownia podkreślił, że celem nie jest wykluczanie potencjalnych kandydatów, ale wprowadzenie pełnej jawności. - Żeby nikt nie miał wątpliwości, że ktoś coś ukrył. Jeżeli coś jest jawne, to nie budzi emocji. Postulat jawności jest w założeniach projektu tej ustawy — powiedział.
Czytaj więcej
Drugi dzień piątego posiedzenia parlamentu przebiegł bez zakłóceń ze strony PiS, choć nie obyło się bez kontrowersji.
- Rejestr wynagrodzeń powinien być podany do publicznej wiadomości i powinno być jawne, kto i ile zarabia w spółkach skarbu państwa. Fachowców trzeba wynagradzać za ich pracę, to jest absolutnie naturalne. Jeżeli mamy mieć dobrych fachowców z rynku, którzy przyjdą pracować z państwowym majątkiem, to oni muszą otrzymywać wynagrodzenie. Rzecz nie jest w tym, że oni mają poświęcać się w charakterze wolontariuszy, zarządzając wielką państwową spółką, gdy ich konkurencja rynkowa jest wynagradzana w sposób zupełnie nieporównywalny. Chodzi o to, by nie było żadnych wątpliwości. Tak działa jawność — dodał.