Macierewicz, pytany przez Wita o to „co się stało” przed Sejmem 7 grudnia, gdy — jak widać na nagraniach publikowanych w internecie — Antoni Macierewicz w czasie szarpaniny polityków PiS z funkcjonariuszami Straży Marszałkowskiej uderzył Mariusza Kamińskiego.
Antoni Macierewicz o ciosie w szczękę Mariusza Kamińskiego: Manipulujecie, jest dokładnie odwrotnie
- Co się stało z tymi waszymi kłamstwami? To jest naprawdę niesłychanie interesujące — odpowiedział Macierewicz.
- Ten cios, który pan zapewne komuś dał, manipulując ten film, jest dokładnie odwrotnie — kontynuował poseł PiS, pomimo że nagranie z całego zdarzenia publikowały także inne media, w tym również serwis rp.pl. Na nagraniu widać jak w czasie szarpaniny Macierewicz w pewnym momencie uderza Mariusza Kamińskiego w szczękę - prawdopodobnie przypadkowo.
Czytaj więcej
Więzień polityczny pobity pod polskim Sejmem. Dlaczego świat milczy? Może dlatego, że „więzień polityczny” ma za kolegę prezydenta dysponującego pr...
- Publikujecie dwa filmy w tej sprawie — jeden, w którym uderzam w lewą stronę, drugi, w którym uderzam w prawą stronę - kontynuował Macierewicz.
Antoni Macierewicz: Nie było ciosu, była obrona Mariusza Kamińskiego
- Wy manipulujecie, nie ma żadnego uderzenia, to jest kłamstwo — dodał.
Pan chcę upublicznić kłamstwo, które już pan opublikował. To jest nieprawda, nie było żadnego uderzenia
- Pan chce upublicznić kłamstwo, które już pan opublikował. To jest nieprawda, nie było żadnego uderzenia, była obrona Mariusza Kamińskiego — mówił też Macierewicz.
Kiedy Radomir Wit dopytywał o „obronę” w formie ciosu w twarz, Macierewicz odparł, że dziennikarz TVN24 „nie tylko pyta, ale nieustannie kłamstwo powtarza”.
- To zdjęcie jest sfałszowane — podsumował (choć w sprawie chodzi o nagranie — red.).