W sobotę odbyła się warszawska konwencja PiS. Prezes Jarosław Kaczyński przedstawił na niej kandydata Prawa i Sprawiedliwości w zbliżających się wyborach na prezydenta Warszawy. Ogłosił, że to Tobiasz Bocheński, w latach 2019-2023 wojewoda łódzki, a następnie warszawski, z wykształcenia prawnik. Zdaniem prezesa PiS, stojące przed Bocheńskim wyzwania wymagają uczciwości, intelektu i siły.
Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński powiedział w rozmowie z Radiem ZET, że „jestem warszawiakiem, który nie urodził się w Warszawie”. - Tutaj mieszkam, płacę podatki, pracuję - powiedział, dodając, że mieszka w Warszawie od roku.
Bocheński: Nie wiem czy jako prezydent Warszawy patronowałbym Paradzie Równości
Tobiasz Bocheński podczas rozmowy odniósł się także między innymi do sytuacji z 2020 roku – wystąpił wówczas na konferencji prasowej z ówczesnym łódzkim kuratorem oświaty Grzegorzem Wierzchowskim, który mówił o "wirusie LGBT". W rozmowie z dziennikarzami Bocheński stwierdził wtedy, że podpisałby się pod tymi słowami. - To była głupia decyzja z mojej strony. Wypowiedziałem się na temat, na który praktycznie nigdy się nie wypowiadam, bo to był jedyny raz w moim życiu, gdy zabrałem na ten temat publicznie głos. To nie jest część mojej agendy politycznej - powiedział, przyznając, że była to "głupota". - Zarówno wypowiedź kuratora, jak i moja nieumiejętność konferencyjna - zaznaczył.
Czytaj więcej
Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński powiedział, że nie jest politykiem skrajnym...
Czy Bocheński jako prezydent Warszawy zakazałby Parady Równości? Bocheński powiedział, że „nie, ale nie wie, czy by patronował temu wydarzeniu”. - Prezydent powinien zajmować się innymi kwestiami (...) Jak warszawiacy rozmawiają o swoim mieście, to pierwsze słowa, które wypowiadają, to nie jest "parada równości", "aborcja", "LGBT", tylko mówią o korkach, metrze, komunikacji, cenach mieszkań - powiedział.