Jak poinformowała w piątek Ewa Zajączkowska-Hernik, Grzegorz Braun – jeszcze przed ostatnim posiedzeniem Sejmu, bo 24 stycznia – został jednogłośnie odwieszony w prawach członka klubu Konfederacji. - W sumie nie ma w tym nic nadzwyczajnego, Grzegorz Braun może teraz swobodnie sprawować swój mandat poselski. To jest cały komentarz konfederacji - podkreśliła.
Rzeczniczka Konfederacji zapytana została między innymi, dlaczego klub nie poinformował wcześniej o tej decyzji. Jak zaznaczyła, „nie kryje się za tym żadna teoria spiskowa”. - Sam Grzegorz Braun mógł przekazać opinii publicznej tę informację, ale tego nie zrobił. Zostawiliśmy to jemu - powiedziała.
Czytaj więcej
Konfederacja przestałaby być klubem parlamentarnym, gdyby wyrzuciła Grzegorza Brauna, z którym prawdopodobnie odeszłoby trzech przedstawicieli Konf...
Grzegorz Braun użył w Sejmie gaśnicy. Zgasił świecznik chanukowy
Grzegorz Braun w grudniu wywołał skandal w Sejmie, gdy za pomocą gaśnicy zgasił menorę w czasie uroczystości z okazji Chanuki organizowanych w polskim parlamencie.
Braun za swoje zachowanie został wykluczony z obrad Sejmu i ukarany utratą połowy wynagrodzenia na trzy miesiące oraz diet poselskich na pół roku. Nowa Lewica złożyła wniosek, by — w związku z zachowaniem Brauna — pozbawić stanowiska wicemarszałka Sejmu przedstawiciela Konfederacji, Krzysztofa Bosaka. Konfederacja zawiesiła Brauna w prawach członka klubu, ale nie usunęła go z klubu, czego domagały się pozostałe sejmowe ugrupowania. Braun otrzymał też zakaz wystąpień z mównicy sejmowej.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia, który zdecydował o wykluczeniu Brauna z obrad, skierował przeciwko niemu wniosek do prokuratury m.in. ws. zakłócania obrządku religijnego. Poinformował też, że prezydium Sejmu ukarało Grzegorza Brauna odebraniem połowy uposażenia na trzy miesiące i całości diety na pół roku.
W połowie stycznia Sejm uchylił Grzegorzowi Braunowi immunitet. Prokuratura zamierza postawić politykowi siedem zarzutów związanych z czynami popełnionymi w latach 2022-2023.