Paweł Kowal: Rosja wszystko przegra w skali 10 lat. Ale ważne też, co będzie za rok

Ukraina – a zatem także Zachód, bo to nie jest po prostu wojna Ukrainy – jest w punkcie zwrotnym. Istotne jest, żebyśmy nie uronili tego momentu, bo to może mieć poważne konsekwencje. Ukraina musi w tym roku dostać takie wsparcie, żeby sobie dała radę - powiedział w rozmowie z TVN24 poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Kowal, który ma zostać rządowym pełnomocnikiem ds. odbudowy Ukrainy.

Publikacja: 30.01.2024 10:42

Paweł Kowal

Paweł Kowal

Foto: TV.RP.PL

Paweł Kowal, poseł Koalicji Obywatelskiej, szef komisji spraw zagranicznych, który ma zostać rządowym pełnomocnikiem do spraw odbudowy Ukrainy, mówił w rozmowie z TVN24 między innymi o wojnie na Ukrainie. Jak ocenił, „Ukraina jest w punkcie zwrotnym”. - Ukraina, a zatem także Zachód, bo to nie jest po prostu wojna Ukrainy, jest w punkcie zwrotnym - powiedział. Podkreślił także, że istotne jest, "żebyśmy nie uronili tego momentu, bo to może mieć poważne konsekwencje". - Ukraina musi w tym roku dostać takie wsparcie, żeby sobie dała radę. (...) Żeby utrzymać to, co jest w tym roku, konieczne są te wszystkie środki, które ma wydać Unia Europejska i te wszystkie, które mają wydać Stany Zjednoczone. To jeszcze nie gwarantuje przełomu, a zaledwie utrzymanie tej linii frontu i tego stanu rzeczy, który jest dziś - dodał. - Jeśli tego nie będzie, to poważnie ryzykujemy, że na przykład Putin latem, kiedy będzie rozpędzona kampania w Stanach Zjednoczonych, spróbuje przebić front - stwierdził Kowal, zaznaczając, że "Ukraina sobie bardzo dobrze poradziła w 2023 roku, ale ostatni wielki przełom militarny to jest koniec 2022 roku”.

- Ukraina daje radę. Rażą cele na Morzu Czarnym. Oni sobie z różnymi rzeczami poważnymi, dawniej nie do pomyślenia, dają radę. Tam jest kilkaset tysięcy żołnierzy zmobilizowanych, prawie milion etatów w armii. Ale z drugiej strony codziennie, powiedzmy szczerze, prawdopodobnie ponad setka zabitych na froncie po stronie ukraińskiej — powiedział Kowal. - Od tej sytuacji zależy cała stabilność w Europie Środkowej. Proszę po prostu zmrużyć oczy i wyobrazić sobie, że ten piękny świat, który mieliśmy przez ostatnie 30 lat, może runąć, naprawdę. To nie jest tak, że to jest na zawsze. I to jest stawka w tej wojnie — dodał. 

Czytaj więcej

Kowal o wojnie na Ukrainie: Putin się rozzuchwalił. Myśli, że Trump wygrał

Paweł Kowal: W ostatnie dwa lata Rosja się przestawiła na gospodarkę wojenną

Zdaniem Kowala znacząca jest też sprawa produkcji amunicji. - My siedzimy tutaj w studio i nie zdajemy sobie sprawy, bo nie jest to powszechna wiedza, że Europa dzisiaj nie jest w stanie produkować amunicji w taki sposób, żeby siebie obronić - powiedział. - My dzisiaj zaczynamy od tego, żeby zbudować koalicję, niektórzy mówią "proamunicyjną", czyli żeby zmobilizować Francję, Niemcy, Polskę i główne państwa europejskie, żeby wspólnie były w stanie produkować amunicję, żeby chociaż produkować połowę tego, co produkuje Rosja - dodał. - W ostatnie dwa lata Rosja się przestawiła na gospodarkę wojenną - podkreślił. 

Paweł Kowal jest pewien, że „Rosja to wszystko w skali 10 lat przegra”. - Ale mnie interesuje także to, co będzie za rok, dwa, trzy, cztery, bo to może być kluczowe i krytyczne z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski - stwierdził. Dodał także, że poza amunicją Ukrainie potrzebna jest też "dodatkowa broń, która pozwoliłaby skutecznie razić cele na terenie Rosji". - Muszą mieć taką możliwość, by razić na przykład fabryki amunicji po stronie rosyjskiej - wyjaśnił polityk. 

Kowal mówił również o stanowisku pełnomocnika do spraw odbudowy Ukrainy, które ma objąć. - My dzisiaj potrzebujemy skutecznej polityki wobec Ukrainy, potrzebujemy skutecznej koordynacji. Prawie w każdym ministerstwie dzisiaj są sprawy dotyczące Ukrainy - powiedział. - Moją rolą będzie, żeby to koordynować, na ile się da koordynować, a trzeba pomyśleć, jak to robić skutecznie. Dlatego że dzisiaj strategiczną sprawą jest, żeby nie stracić historycznego momentu. To jest moja rola - dodał. 

Paweł Kowal, poseł Koalicji Obywatelskiej, szef komisji spraw zagranicznych, który ma zostać rządowym pełnomocnikiem do spraw odbudowy Ukrainy, mówił w rozmowie z TVN24 między innymi o wojnie na Ukrainie. Jak ocenił, „Ukraina jest w punkcie zwrotnym”. - Ukraina, a zatem także Zachód, bo to nie jest po prostu wojna Ukrainy, jest w punkcie zwrotnym - powiedział. Podkreślił także, że istotne jest, "żebyśmy nie uronili tego momentu, bo to może mieć poważne konsekwencje". - Ukraina musi w tym roku dostać takie wsparcie, żeby sobie dała radę. (...) Żeby utrzymać to, co jest w tym roku, konieczne są te wszystkie środki, które ma wydać Unia Europejska i te wszystkie, które mają wydać Stany Zjednoczone. To jeszcze nie gwarantuje przełomu, a zaledwie utrzymanie tej linii frontu i tego stanu rzeczy, który jest dziś - dodał. - Jeśli tego nie będzie, to poważnie ryzykujemy, że na przykład Putin latem, kiedy będzie rozpędzona kampania w Stanach Zjednoczonych, spróbuje przebić front - stwierdził Kowal, zaznaczając, że "Ukraina sobie bardzo dobrze poradziła w 2023 roku, ale ostatni wielki przełom militarny to jest koniec 2022 roku”.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Młodzi samorządowcy z szansami na nowe otwarcie
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Sondaż: Polacy nie wierzą, że Andrzej Duda może zostać liderem prawicy w Polsce?
Polityka
Nowy prezydent Krakowa będzie rządził gorzej bez Łukasza Gibały?
Polityka
"Jest pan świnią". Mariusz Kamiński wyszedł z przesłuchania komisji śledczej
Polityka
Marcin Mastalerek: Premier Tusk powinien się uczyć od prezydenta Dudy