Europoseł był pytany czy PiS powinien zgłosić nowych wicemarszałków w Sejmie i Senacie po tym jak Sejm i Senat odrzuciły kandydatury Elżbiety Witek i Marka Pęka na wicemarszałków, odpowiednio, Sejmu i Senatu.
Prof. Zdzisław Krasnodębski: PiS wygrało wybory, gdyby miało zdolność koalicyjną nie byłoby o czym rozmawiać
- Nie może być tak, że inna partia wybiera sobie (wicemarszałka partii). Moim zdaniem PiS powinno się tu zachować pryncypialnie. Są wyznaczeni kandydaci i oni powinni zostać przyjęci - odparł.
Czytaj więcej
- Na PiS w tych wyborach zagłosowało 7,6 mln osób. To o 1 mln więcej niż na Platformę oraz prawie 2 mln więcej niż osiem lat temu - mówił w rozmowi...
A po co Mateusz Morawiecki, mimo braku większości w Sejmie (PiS może liczyć na 194 głosy, o 37 mniej niż wynosi bezwzględna większość), podejmuje się misji tworzenia rządu?
- Przecież jest tak, że jest jakiś wynik wyborów, PiS uzyskało najlepszy wynik, wygrało te wybory, gdyby miało zdolność koalicyjną to w ogóle nie byłoby o czym rozmawiać - wyjaśnił Krasnodębski.
Na uwagę, że PiS tej zdolności nie ma europoseł odparł: "Nie wiemy". - Pan premier Morawiecki podjął się tej misji - podkreślił.
Prof. Zdzisław Krasnodębski o tworzeniu rządu przez Mateusza Morawieckiego: Polityka to pewne procesy
Dopytywany po co podejmować taką misję, prof. Krasnodębski odparł, że jest to "próba zbudowania większości". - Być może się nie zbuduje, natomiast pan premier Morawiecki podejmuje próbę rozmawiania z politykami po drugiej stronie. Po drugiej stronie są też ludzie poważni, którym zależy na dobrze Rzeczpospolitej, którzy nie wierzą w te wszystkie opowieści o państwie PiS-owskim, o korupcji od góry do dołu i z nimi trzeba rozmawiać. Być może nie teraz, być może za pół roku - tłumaczył.
- Polityka to są pewne procesy. Być może ci politycy, z którymi premier Morawiecki będzie rozmawiał dziś się nie zgodzą, a za pół roku powiedzą "tak" - dodał.
Są koledzy z Parlamentu Europejskiego, akurat nie z mojej grupy, którzy też siedzieli w więzieniu. Myślę, że utworzą jakiś odrębny klub z panem Włodzimierzem Karpińskim
W piątkowej rozmowie z "Faktem" Morawiecki zasugerował, że będzie próbował przekonać do stworzenia rządu z PiS polityków Trzeciej Drogi i Konfederacji.
Prof. Krasnodębski był też pytany o słowa Jarosława Kaczyńskiego, który nazywał ostatnio kilka razy PO "niemiecką partią", a o Donaldzie Tusku mówił, że w kampanii zachowywał się jak "lump". Czy zdaniem europosła rząd Donalda Tuska rzeczywiście będzie ulegał zewnętrznym wpływom?
- Nie wiem czy akurat niemieckim, ale unijnym to mogę pana zapewnić, że będzie ulegał. A ponieważ Unia ulega wpływom największych państw, a głównie Niemiec, to pewnie tak - odparł.
Prof. Zdzisław Krasnodębski o Włodzimierzu Karpińskim: Są koledzy z PE, którzy siedzieli w więzieniu
A jak prof. Krasnodębski ocenia fakt, że były minister skarbu w rządzie Donalda Tuska, Włodzimierz Karpiński, objął mandat europosła i wyszedł z aresztu po uzyskaniu w związku z tym immunitetu (Karpiński jest podejrzany w tzw. aferze śmieciowej w Warszawie).
Czytaj więcej
Śląski wydział Prokuratury Krajowej zdecydował się właśnie uchylić tymczasowe aresztowanie jakie od końca lutego stosowały sądy na wnioski prokurat...
- Są koledzy z Parlamentu Europejskiego, akurat nie z mojej grupy, którzy też siedzieli w więzieniu. Myślę, że utworzą jakiś odrębny klub z panem Włodzimierzem Karpińskim - mówił Krasnodębski wymieniając nazwiska Marca Tarabelli i Evy Kailii.