Szymon Hołownia był pytany o przebieg wtorkowego posiedzenia Sejmu, w czasie którego odebrał głos przemawiającemu z mównicy ministrowi sprawiedliwości, Zbigniewowi Ziobrze, ponieważ ten przekroczył czas jaki miał wyznaczony na wypowiedź (trzy minuty), wdał się też w wymianę zdań z ministrem edukacji i nauki Przemysławem Czarnkiem, który zwracał się do Hołowni per "marszałku rotacyjny".
Szymon Hołownia: W Sejmie były okrzyki "puknij się w głowę", "spadaj", z prawej strony
- Słyszałem wczoraj niezwykle dużo agresji, pogardy, nienawiści, okrzyków, które nigdy nie powinny paść na sali polskiego parlamentu, dobiegających z prawej strony sali - mówił w środę w czasie spotkania z dziennikarzami w Sejmie Hołownia.
- Nie słychać tego wszystkiego w transmisji, to były okrzyki od "puknij się w głowę", przez okrzyki "spadaj", po semiwulgarne słowa, które padały pod adresem przemawiających i marszałka - dodał.
Czytaj więcej
Trzeba mieć talent, żeby w ten sposób prowadzić obrady - mówiła w rozmowie z TVN24 Katarzyna Kotula, posłanka Nowej Lewicy, pytana o to jak ocenia...
- Żałuję, że nie znam jeszcze wszystkich nazwisk posłów. Dopiero dziś dowiedziałem się od kolegów jak nazywał się poseł, który krzyczał "pajacu", jak nazywał się poseł, który krzyczał "puknij się w głowę". To nie są nowe twarze (w Sejmie), w jednym przypadku to człowiek, który jest nauczycielem - mówił też marszałek.
- Miałem wrażenie, że uczestniczę w spektaklu, którego nikt nie powinien oglądać - podsumował.
- To był dla mnie bardzo smutny dzień - mówił też Hołownia.
Szymon Hołownia: Ryszard Terlecki nie pozwalał zabierać głosu ministrowi Ziobrze w Sejmie
Na zarzuty do nowej większości formułowane przez PiS, które mówi o łamaniu standardów demokracji, Hołownia odparł, że "w tym Sejmie mamy miejsca w prezydium dla wszystkich klubów, a te standardy nie zawsze były wypełniane".
Hołownia zwrócił też uwagę, że - zgodnie z regulaminem Sejmu "potraktowanym literalnie" pozwolił zabrać głos Ziobrze, jako konstytucyjnemu ministrowi, a tymczasem "pan minister Ziobro przez wicemarszałka (Ryszarda) Terleckiego nie był dopuszczany do głosu, na podstawie tego samego punktu regulaminu", na podstawie którego Hołownia przyznał mu głos.
Czytaj więcej
We wtorek Sejm głosuje w sprawie wyboru posłów-członków Krajowej Rady Sądownictwa. Głosowanie poprzedziła debata, która zamieniła się w awanturę. D...
- Poseł (Michał) Wójcik ma wiele historycznych wypowiedzi, w których mówił, że nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że marszałek Sejmu nie dopuszcza do głosu ministrów konstytucyjnych, bo ma do tego prawo - dodał.
- Ja wczoraj potraktowałem regulamin literalnie, ale nie pozwolę na trollowanie obrad Sejmu - zapowiedział też Hołownia. - To Sejm jest organem, który wyłania rząd i jest nadrzędny, kontrolny wobec rządu. Nie może być tak, że z regulaminu Sejmu wynika, że rząd przychodzi i może rozbić posiedzenie Sejmu - dodał.
Miałem wrażenie, że uczestniczę w spektaklu, którego nikt nie powinien oglądać
Hołownia nie wykluczył, że będzie chciał doprowadzić do zmian w regulaminie Sejmu w punkcie dotyczącym tego, że konstytucyjni ministrowie mogą zabierać głos w dowolnym momencie obrad, nawet jeśli nie są zapisani do głosu.
- Przywrócimy powagę Sejmu mam nadzieję, że nie będą miały miejsca już takie ekscesy jak wczoraj - podsumował Hołownia.
- Ja nie dopuszczę do obstrukcji władz Izby - zapowiedział.
Pytany o orędzie, którego wygłoszenie Hołownia zapowiedział we wtorek, Hołownia powiedział, że "ma nadzieję wygłosić je jutro".