Trump, były prezydent USA, w ubiegłym tygodniu skrytykował Milleya za chaotyczny odwrót amerykańskich wojsk z Afganistanu i stwierdził - nie przedstawiając na to dowodów, że gen. Milley "wchodził w konszachty z Chinami" dając im przewagę dzięki temu, że znali sposób myślenia prezydenta USA.

Reklama
Reklama

Donald Trump o generale Marku Milleyu: Kiedyś groziłaby za to śmierć

"To czyn tak bezczelny, że w dawnych czasach karą za niego byłaby ŚMIERĆ!" - napisał Trump na swojej platformie społecznościowej, Truth Social.

Czytaj więcej

Jest nagranie obciążające Donalda Trumpa ws. tajnych dokumentów

Gen. Milley został wyznaczony na stanowisko przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów przez Donalda Trumpa w październiku 2019 roku. Jego kadencja kończy się 30 września.

Pytany o słowa Trumpa w rozmowie z CBS Milley zapewnił, że "był wierny i lojalny konstytucji USA przez 44,5 roku" służby.

- Podjąłem odpowiednie środki ostrożności. Chciałbym, aby te słowa nigdy nie padły, ale stało się inaczej. Podejmę odpowiednie kroki, by zapewnić bezpieczeństwo sobie i bezpieczeństwo swojej rodziny - dodał.

Milley podkreślał, że nie chce komentować bezpośrednio słów Trumpa, ale zapewnił, że "nigdy nie zwróciłby się przeciw konstytucji USA".

Dlaczego gen. Mark Milley kontaktował się z Chinami?

Generał zapewniał też, że w jego kontaktach z Chinami nie było niczego "niewłaściwego ani zdradzieckiego".

Rzecznik generała w 2021 roku podkreślał, że kontakty gen. Milleya z Chinami były częścią "regularnej komunikacji" najważniejszego amerykańskiego generała z kierownictwami sił zbrojnych różnych krajów świata. Rzecznik nazywał te rozmowy "kluczowymi dla redukcji napięć między państwami" oraz "dla unikania niezamierzonych konsekwencji konfliktu".

Sprawę kontaktów Milleya z Chinami opisali dziennikarze Bob Woodward i Robert Costa w książce "Peril". Pod koniec rządów Trumpa Milley miał zapewniać gen. Li Zuochenga z Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, że USA nie zaatakują Chin.