Republikanie prowadzą śledztwo w sprawie prezydenta, odkąd przejęli kontrolę nad Izbą w styczniu.
Przesłuchania nie wykazały żadnych konkretnych dowodów niewłaściwego postępowania Bidena. Rzuciły jednak więcej światła na kontakty biznesowe jedynego żyjącego syna prezydenta, Huntera Bidena, które zdaniem Republikanów są wątpliwe, a także na wiedzę Bidena na temat działalności jego syna.
Hunter Biden jest obecnie objęty dochodzeniem federalnym w sprawie możliwych przestępstw podatkowych związanych z jego zagranicznymi interesami biznesowymi.
Czytaj więcej
Donald Trump uważa, że skoro syn obecnego prezydenta pozostaje na wolności, a jemu samemu grozi więzienie, to wymiar sprawiedliwości stosuje dwie m...
W krótkim oświadczeniu na Kapitolu McCarthy stwierdził, że istnieją „poważne i wiarygodne” zarzuty dotyczące postępowania prezydenta
- W sumie zarzuty te dają obraz kultury korupcji – stwierdził.
McCarthy zarzucił także, że rodzina prezydenta została traktowana w specjalny sposób przez urzędników administracji Bidena prowadzących dochodzenie w sprawie zarzutów niewłaściwego postępowania.
Wtorkowe oświadczenie jest pierwszym krokiem w procesie politycznym, który może skutkować głosowaniem w Izbie Reprezentantów w sprawie impeachmentu. Jeśli zostanie to zatwierdzone zwykłą większością głosów, może się zacząć proces w Senacie USA.
McCarthy, który przewodzi Republikanom w Izbie Reprezentantów, od tygodni znajduje się pod ich presją w kwestii wszczęcia śledztwa.
Biały Dom potępia decyzję McCarthy’ego
„Republikanie Izby Reprezentantów prowadzą śledztwo w sprawie prezydenta od dziewięciu miesięcy i nie znaleźli żadnych dowodów na popełnienie przestępstwa” – napisał w mediach społecznościowych rzecznik Białego Domu Ian Sams, nazywając ich działania "ekstremalną polityką w najgorszym wydaniu".
Sams przypomniał, że McCarthy, który jednostronnie zarządził wszczęcie śledztwa w sprawie impeachmentu i oznajmił, że nie będzie w tej sprawie głosowania, w 2019 roku, gdy decydowały się losy procesu impeachmentu Donalda Trumpa, pisał, że "w sprawie zatwierdzenia dochodzenia w sprawie impeachmentu powinna głosować cała Izba reprezentantów, bo w przeciwnym razie „stworzyłoby to proces całkowicie pozbawiony jakiejkolwiek wartości i legitymizacji”.