Los Bidena juniora od lat jest obsesją Donalda Trumpa. To z jego powodu po raz pierwszy groził mu impeachment. W grudniu 2019 r. mający większość w Izbie Reprezentantów demokraci zarzucili ówczesnemu prezydentowi, że wstrzymał wsparcie dla Ukrainy, bo Wołodymyr Zełenski nie chciał mu przekazać kompromitujących materiałów na Huntera Bidena. Już wówczas dla Trumpa było jasne, że to Joe Biden będzie jego głównym rywalem w walce o reelekcję. Poprzez syna chciał więc pogrążyć ojca. O tym ostatnim wspominał potem wielokrotnie, w tym w trakcie szturmu swoich zwolenników na Kongres 6 stycznia 2021 r.