- W tym momencie sytuacja jest - myślę - już przesądzona - powiedział Artur Dziambor, pytany przez "Rzeczpospolitą" o swą deklarację z mediów społecznościowych.
W niedzielę polityk napisał na platformie X (wcześniej Twitter), odpowiadając na pytanie jednego z internautów, że nie wystartuje w wyborach do Sejmu i że będzie czekał na kolejne wybory. "Rz" poprosiła posła o potwierdzenie tej deklaracji.
Czytaj więcej
Konfederacja zaprezentowała w Sejmie swoje cztery pytania referendalne. Dotyczą świadczeń socjalnych dla imigrantów, waloryzacji 500+, ograniczenia...
Wybory do Sejmu. Artur Dziambor: Zostaję w domu
- Wolnościowcy niestety nie zbiorą podpisów, nie będą rejestrowali jako partia komitetu osobnego - odparł Artur Dziambor. - Nie będziemy występowali na żadnej innej liście w ramach współpracy międzypartyjnej - zadeklarował poseł, dodając: - Jeżeli chodzi o wybory sejmowe, zostaję w domu.
W lutym posłowie Jakub Kulesza, Dobromir Sośnierz i Artur Dziambor (politycy związani z partią KORWiN, która przekształciła się w Nową Nadzieję) odeszli z koła Konfederacji i założyli koło Wolnościowców. Prezesem partii o tej nazwie został Dziambor. Politycy deklarowali, że chcą w jesiennych wyborach parlamentarnych - które odbędą się 15 października - wystawić własne listy. Teraz wiadomo, że do tego nie dojdzie.
Wolnościowcy i kwestia zebrania podpisów. "Potrzeba armii ludzi"
W rozmowie z "Rz" Artur Dziambor tłumaczył, że Wolnościowcy to partia, która "ma zaledwie kilka miesięcy na rynku" i nie udało jej się zebrać kilku tysięcy osób niezbędnych do tego, by skutecznie przeprowadzić akcję zbierania podpisów w całej Polsce. - Do tego potrzeba armii ludzi - podkreślił poseł.
- Niestety musieliśmy się pogodzić z tym, że w tych wyborach nie wystąpimy, bo zebranie tych 5 tys. podpisów w 21 okręgach, czyli ponad 105 tys. podpisów w rzeczywistości w te trzy tygodnie okazało się dla nas organizacyjnie bardzo trudne - powiedział.
Czytaj więcej
W pytaniu referendalnym PiS o relokacji uchodźców nie ma odniesienia do Ukraińców w Polsce. Zamierza wykorzystać to Konfederacja.
Były poseł Konfederacji kontynuował, że Wolnościowcy mieli nadzieję, iż zebranie podpisów uda im się "przy połączeniu różnych środowisk pozaparlamentarnych". - Ale te środowiska albo zdecydowały się na samodzielny start, albo na wystawianie swoich kandydatów na senatorów. Ostatecznie nie doszło do żadnego połączania - powiedział Dziambor podkreślając: - Nie będziemy w tych wyborach stanowili osobnej listy.
Ze słów posła Dziambora wynika, że Wolnościowcy planują zacząć starty od wyborów samorządowych, a następnie chcą wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Powrót do Konfederacji? Jasna deklaracja Artura Dziambora
Niedawno poseł Dobromir Sośnierz wrócił do Konfederacji. Czy Artur Dziambor rozważa podobny krok? - Nie, dla mnie powrotu do Konfederacji nie ma - oświadczył polityk, pytany o sprawę przez "Rz". - Dobromir wrócił tam, gdzie czuje się lepiej i tam, gdzie uważa, że jest jego miejsce. Ja mam trochę inną optykę. Uważam, że ta Konfederacja, która jest dziś, to nie jest miejsce dla mnie - dodał.
Artur Dziambor zadeklarował, że wróci do pracy na uczelni i będzie się szykował do następnych wyborów do Sejmu.
Czytaj więcej
Kandydatem Konfederacji w wyborach do Sejmu będzie Dobromir Sośnierz, który w lutym tego roku odszedł z partii.
Po odejściu Dobromira Sośnierza koło Wolnościowców straciło wymaganą minimalną liczbę trzech posłów, Artur Dziambor i Jakub Kulesza stali się posłami niezrzeszonymi. W rozmowie z "Rz" Artur Dziambor ocenił, że jest to "mocno niewygodne". - To zabiera nam czas na mównicy. Na ostatnim posiedzeniu nie mogłem się wypowiadać, miałem tylko dwa czy trzy wystąpienia i później już niestety zakończył się mój czas. Gdy zgłosiłem się do kolejnych wystąpień, to już się dowiedziałem, że nic z tego, bo mam konkretne limity - powiedział.
Poseł przewiduje, że wybory będą powtórzone
Czy jeżeli obecne sondaże, według których Konfederacja będzie trzecią siłą polityczną w nowym Sejmie, utrzymają się do wyborów, to po 15 października Konfederacja będzie współpracował z PiS lub KO w zamian za to, że jej projekty ustaw będą przyjmowane przez posłów?
Czytaj więcej
Jeśli po wyborach Konfederacja wejdzie z kimś w koalicję, to raczej z Prawem i Sprawiedliwością - ocenił Artur Dziambor, prezes Wolnościowców. - Na...
- Trudne pytanie - ocenił Artur Dziambor. Według niego, jeśli ufać zapowiedziom liderów Konfederacji, że nie będzie koalicji tej formacji ani z PiS, ani z KO, "można właściwie już teraz założyć, że wybory będą powtórzone". - Nie wierzę w scenariusz rządu mniejszościowego, który będzie wspierany przez jakąś merytoryczną opozycję, ponieważ taki rząd mniejszościowy popełni samobójstwo polityczne - zaznaczył prezes Wolnościowców.
Dziambor oświadczył też, że "kibicuje" powtórzonym wyborom, z uwagi na to, że taki scenariusz dałby jego partii szansę na start, ponieważ Wolnościowcy mieliby kilka dodatkowych miesięcy na to, by się wzmocnić.
Poseł ocenił także w rozmowie z "Rz", że Wolnościowców najbardziej dotknęło to, że partii tej nie było w sondażach.
Czy poseł Jakub Kulesza wystartuje w wyborach?
Przed rozłamem w Konfederacji przewodniczącym koła tego ugrupowania w Sejmie był Jakub Kulesza. Czy poseł, podobnie jak Artur Dziambor, nie wystartuje w wyborach do Sejmu? Pytany o to przez "Rzeczpospolitą" polityk odparł, że nie może obecnie niczego potwierdzić i że decyzja w tej sprawie zostanie ogłoszona w najbliższym czasie.
Nieco później Jakub Kulesza przekazał "Rz", że za dwa lub trzy dni powinien wydać oświadczenie, w którym poinformuje, z której listy będzie startował.
Były poseł Wolnościowców, Dobromir Sośnierz, będzie z list Konfederacji ubiegać się o mandat w Siedlcach.