– Dzisiaj rano podczas rozmowy z panem ministrem Adamem Niedzielskim podjąłem decyzję o przyjęciu jego rezygnacji z funkcji ministra zdrowia – poinformował we wtorek po południu premier Mateusz Morawiecki. To konsekwencja upublicznienia przez Niedzielskiego danych lekarza i recepty, jaką sobie wystawił, po tym gdy ten w wywiadzie dla TVN 24 skrytykował resort zdrowia. Nowym ministrem została posłanka PiS, lekarka i internistka Katarzyna Sójka, która, jak twierdzi premier, ma „osobiste” podejście do pacjentów.
Czytaj więcej
Premier przyjął dymisję Adama Niedzielskiego, który ujawnił poufne dane jednego z lekarzy. Nowym ministrem została Katarzyna Sójka. Opozycja twierd...
Katarzyna Sójka do Sejmu po raz pierwszy weszła w tej kadencji. „Głos Wielkopolski” wywiad z nią opatrzył nadtytułem „Oto najmniej znana posłanka z Wielkopolski”. Głosowało na nią niespełna 16 tys. wyborców. „To skuteczność, a nie rozpoznawalność jest moim zdaniem najważniejsza dla polityka” – tłumaczyła.
Przez blisko cztery w Sejmie złożyła zaledwie 25 interpelacji, zasiada w trzech komisjach – Zdrowia, Polityki Społecznej i Rodziny oraz Ochrony Środowiska, a także w czterech podkomisjach.
Co mówią o niej koledzy z partii? – Młoda, dynamiczna. Życzę jej wszystkiego najlepszego – mówi krótko Bolesław Piecha, lekarz, były wiceminister zdrowia, poseł PiS.
Czytaj więcej
37-letnia Katarzyna Sójka, mało znana posłanka PiS z okręgu kaliskiego, nowym ministrem zdrowia.
Posłanka PiS nie korzysta z aktywnie z X (wcześniej Twitter). Od listopada 2019 roku zamieściła niespełna 1100 wpisów, a pierwszy opublikowany po decyzji premiera Morawieckiego dotyczył lidera Koalicji Obywatelskiej, Donalda Tuska.
"Panie @donaldtusk po co Panu te manipulacje wyciętymi z kontekstu słowami? To Pan bezpardonowo wykorzystuje tragedie kobiet do swojej kampanii wyborczej. Nie jest to postawa godna mężczyzny. #DobroPacjentów zamiast politycznej nienawiści. #DobroPacjentów zamiast uderzania w przeciwnika łomem. #DobroPacjentów zamiast ich wykorzystywania do politycznej wojny" - napisała.
Były premier Donald Tusk na spotkaniu z mieszkańcami Legionowa przypominał wywiad posłanki PiS z czerwca.
- W ogóle nic o niej nie wiem, poza jedną rzeczą. Ona w czerwcu po tych tragediach w polskich szpitalach, wypadkach śmiertelnych polskich kobiet, które zostały pozbawione opieki, bo Ziobro i Kaczyński mają jakąś obsesję na punkcie ciężarnych kobiet, to ona powiedziała w studiu telewizyjnym, w czerwcu, raptem wczoraj: kobiety umierały, umierają i będą umierać. To jest ich program, oni ją wyznaczyli na minister zdrowia - powiedział.
Sójka wypowiedziała te słowa po informacji o śmierci 33-letniej ciężarnej kobiety, która trafiła do szpitala w Nowym Targu.
- Drogie Polki dzisiaj żadna Polka nie jest zagrożona sytuacją, o której mówi opozycja. Każda Polka ma prawo do aborcji w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia swojego (...) Kobiety niestety umierały, umierają i umierać będą, bo to się zdarza. Błędy lekarskie niestety były, są i będą, bo też niestety się zdarza. Kobiety ciężarne umierały w tym roku, w tamtym roku, ale też umierały w 2010 roku, w 2008 roku. GUS podaje, że w 2008 umarło 19 kobiet w ciąży. W ubiegłym roku było to siedem kobiet -mówiła w studiu Polsat News.