Propozycja zgłoszona przez jednego z ważnych polityków CDU o rezygnacji z zapisanego w konstytucji prawa do azylu podzieliła partię. Wywołała też powszechny sprzeciw. Aprobatę zasygnalizowała jedynie radykalna i populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD).
Ta sama, którą szef CDU Friedrich Merz uznał niedawno za godnego partnera do współpracy na najniższych szczeblach – polityki komunalnej. Wycofał się z tego twierdzenia błyskawicznie, głównie pod wpływem krytyki w szeregach własnego ugrupowania.
Czytaj więcej
Wschodni szlak imigracyjny zmierzający do Niemiec staje się coraz bardziej popularny. Rządy w Berlinie i Warszawie udają, że problemu nie ma.
Głębokie podziały w CDU. Czy partia odetnie się od Angeli Merkel?
Zdaniem niemieckich mediów świadczy to o głębokim podziale w partii. Jej szef, zdeklarowany konserwatysta Friedrich Merz, szuka pomysłu na polityczne odrodzenie ugrupowania. Jego przyszłość widzi na prawej flance niemieckiej sceny politycznej.
Nowa CDU miałaby się więc odciąć zdecydowanie od polityki Angeli Merkel, która starała się usilnie usytuować partię w środku sceny politycznej kosztem najbardziej konserwatywnego skrzydła.
To ona wypchnęła przed laty Friedricha Merza z partii i w ogóle z polityki. Powrócił dopiero po prawie dwu dekadach, gdy na scenie politycznej nie było już Angeli Merkel.
Propozycje rezygnacji z indywidualnego prawa do azylu politycznego jawnie kontrastują z otwarciem Niemiec dla rzesz uchodźców i imigrantów przez Merkel, czego symbolem jest słynne twierdzenie pani kanclerz z czasów kryzysu imigracyjnego przed kilku laty: „Wir schaffen das” (Poradzimy sobie).
Czytaj więcej
Polityk CDU Roderich Kiesewetter opowiedział się za przekazaniem Ukrainie pocisków manewrujących Taurus. Popiera go współrządząca FDP, natomiast mi...
– Merkel jest i pozostanie „wielką osobowością CDU”, która prowadziła wyważoną i nowoczesną politykę – napisał w konserwatywnej „Frankfurter Allgemeine Zeitung” w czerwcu tego roku Hendrik Wüst, premier Nadrenii Północnej-Westfalii i drugi najbardziej prominentny polityk w partii po Merzu.
Ten potraktował to jako prowokację, zarzucając Wüstowi, że w jego landzie obywatele są niezadowoleni, a AfD rośnie w siłę.
– Nie ulega wątpliwości, że obóz zwolenników Merkel jest nadal w większości w CDU. Merz nie zdołał w tej sytuacji przeprowadzić gruntownej oceny polityki byłej kanclerz. To wielki dylemat partii. Świadczy to też o jego słabości. Wycofuje się szybko z pewnych ocen i to nie przysparza mu popularności. W dodatku nie widać trwałego wzrostu notowań CDU, co mógłby przedstawić jako swój sukces – tłumaczy „Rzeczpospolitej” prof .Werner Patzelt, politolog związany kiedyś z CDU.
Friedrich Merz straci przywództwo w CDU?
Z drugiej jednak strony Merz nie rezygnuje z prób zmiany profilu partii. Promuje ideę ograniczenia prawa do azylu, mimo że ma ono w Niemczech status konstytucyjny jako prawo podstawowe. Kontestuje tym samym treść powstałego w kwietniu tego roku oficjalnego dokumentu grupy parlamentarnej CDU w Bundestagu. Doprowadził też po ciężkim boju do zmiany na stanowisku sekretarza generalnego partii, wprowadzając swego człowieka zdeklarowanego konserwatystę Carstena Linnemanna.
Równocześnie oskarżył Zielonych, że to ich kosztowna dla obywateli polityka klimatyczna prowadzi do wzrostu notowań AfD. Uznał tym samym Zielonych za głównego przeciwnika CDU, co w partii wywołało ferment.
Czytaj więcej
Prawie dwie trzecie Niemców wyraża niezadowolenie z pracy kanclerza. To poważny spadek poparcia w porównaniu z 2022 r.
Rzecz w tym, że CDU współrządzi z Zielonymi w sześciu landach i nierozsądne jest antagonizowanie ugrupowania, które może być nieodzowne jako partner koalicyjny po wyborach do Bundestagu za dwa lata.
Jak pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, w CDU przybywa głosów, że Merz nie nadaje się na kandydata na kanclerza w następnych wyborach.
Z niedawnego sondażu telewizji ZDF wynika, że w ocenie wyborców 22 proc. szans na uzyskanie stanowiska kandydata na kanclerza CDU/CSU w 2025 roku ma Hendrik Wüst. Tyle samo co premier Bawarii Markus Söder z CSU. Szanse Friedricha Merza oceniane są obecnie na 16 proc.