Dziennikarskie śledztwo: Rosyjski wywiad zlecił doradcy polityka AfD zatrzymanie dostawy czołgów na Ukrainę

Wspólne śledztwo portalu The Insider i dziennika "Der Spiegel" wykazało, że doradca polityka AfD kontaktował się z agentem FSB. Rosjanie chcieli, by poprzez pozwy do sądu przeciw władzom federalnym zatrzymać dostawy niemieckich czołgów na Ukrainę.

Publikacja: 05.08.2023 12:34

Dziennikarskie śledztwo: Rosyjski wywiad zlecił doradcy polityka AfD zatrzymanie dostawy czołgów na Ukrainę

Foto: AFP

Władimir Sergienko, doradca członka Bundestagu, działał jako pośrednik między Kremlem a niemieckimi członkami skrajnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), co ujawniło wspólne dochodzenie The Insider i Der Spiegel.

Sergienko, członek zespołu parlamentarzysty AfD Eugena Schmidta, pomógł koordynować przemówienia AfD, lobbować na rzecz prorosyjskich inicjatyw, a nawet pomógł wszcząć pozew przeciwko niemieckiemu rządowi, mający na celu wstrzymanie lub spowolnienie niemieckich dostaw broni na Ukrainę - wszystko na polecenie rosyjskiego oficera wywiadu.

Sergienko osobiście przewoził gotówkę między Moskwą a Berlinem i kierował przelewy do niemieckiej organizacji pozarządowej sympatyzującej z Kremlem.

Czytaj więcej

Dylemat CDU: Współpracować z AfD czy ją zdelegalizować

Dziennikarze potwierdzili autentyczność wiadomości, jakie wymieniali między sobą Sergienko i agent FSB. Mają one wskazywać na to, jak władze Rosji były w stanie nawiązać kontakt i zwerbować osoby z niemieckiej polityki, by wspomagali Kreml w czasie wojny na Ukrainie.

52-letni Sergienko jest samozwańczym analitykiem politycznym urodzonym we Lwowie. Obywatelstwo niemieckie uzyskał w listopadzie 2022 r. po 31 latach pobytu w tym kraju.

W marcu Sergienko otrzymał zadanie od rosyjskiego łącznika znanego jako "Aleksiej", aby zaaranżować złożenie przez pozwu AfD w Niemczech, mającego na celu powstrzymanie lub utrudnienie dostarczenia przez jego kraj czołgów Leopard 2 na Ukrainę. Pretekstem pozwu było to, że Scholz zgodził się wysłać sprzęt do Kijowa bez zgody Bundestagu, mimo że niemieckie prawo nie wymaga takiej zgody.

"Praca rządu będzie utrudniona" - napisał Sergienko do Aleksieja 1 marca w sprawie bezpośredniego wpływu takiego pozwu. "Ta sytuacja jest dla nas korzystna, ponieważ czołgi albo zostaną dostarczone znacznie później niż planowano, albo zostanie nałożony nakaz sądowy. Aby utrzymać te działania, potrzebujemy: zgody, wsparcia mediów, wsparcia finansowego" - dodał.

Czytaj więcej

AfD znów rośnie. Tylko 4 pkt. proc. do lidera

Sergienko podał nawet Aleksiejowi przybliżone dane dotyczące wydatków wymaganych w przypadku proponowanego sporu sądowego. Szacował, że kwota będzie wynosiła ok. 25 tys. euro miesięcznie przez 2-3 miesiące. "Rachunek zostanie wystawiony przez prestiżową kancelarię prawną zrzeszającą kilku wyspecjalizowanych prawników. Dodatkowe koszty obsługi i reprezentacji (około 10 tys. euro). Podane zostaną pełne nazwiska zaangażowanych kolegów (posłów Bundestagu)".

Niemiecki pracownik parlamentu prosił o 93 000 dolarów od podejrzanego rosyjskiego szpiega, aby sfinansować proces. Następnego dnia, 2 marca, Aleksiej odpowiedział, że przekazał tę prośbę swoim przełożonym, ale nie otrzymał jeszcze informacji zwrotnej.

Jak donosił w lipcu "Der Spiegel", Sergienko od dawna był podejrzewany przez zachodni wywiad o kontakty z rosyjskim wywiadem.

W rosyjskiej telewizji państwowej nie tylko opowiadał się za poddaniem się Ukrainy, ale także rozpowszechniał kuriozalne teorie spiskowe, między innymi, że Niemcy spiskują w celu zamordowania ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i, co jest sprzeczne z prawdą, że Berlin wysyła administracji Zełenskiego tajny "nazistowski kod", zgadzając się na dostarczenie 88 głównych czołgów bojowych do Kijowa.

Według kilku zachodnich urzędników wywiadu, kontakt Sergienki, Aleksiej, jest niemal na pewno członkiem rosyjskich organów bezpieczeństwa, najprawdopodobniej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), jednej z agencji będących następcą radzieckiego KGB.

Działania Sergienki zmierzające do wywarcia wpływu na niemieckich parlamentarzystów za pomocą rosyjskiego szpiega również przyniosły skutki. 5 lipca frakcja parlamentarna AfD złożyła pozew do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, najwyższego organu sądowego w Niemczech, kwestionując decyzję kanclerza w sprawie dostarczenia Leopardów do Kijowa. 

Sergienko i Aleksiej spiskowali również w sprawie przygotowania listu do papieża Franciszka od Haralda Weyela, polityka AfD, i Ulricha Oehme, byłego posła do Bundestagu i obecnego przewodniczącego Stowarzyszenia na rzecz Obrony przed Dyskryminacją i Wykluczeniem Rosyjskich Niemców i Rosyjskojęzycznych Współobywateli w Niemczech 

Projekt apelu został wysłany do Aleksieja w języku rosyjskim 12 kwietnia. Został on opublikowany w rosyjskich mediach państwowych następnego dnia.

Władimir Sergienko, doradca członka Bundestagu, działał jako pośrednik między Kremlem a niemieckimi członkami skrajnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), co ujawniło wspólne dochodzenie The Insider i Der Spiegel.

Sergienko, członek zespołu parlamentarzysty AfD Eugena Schmidta, pomógł koordynować przemówienia AfD, lobbować na rzecz prorosyjskich inicjatyw, a nawet pomógł wszcząć pozew przeciwko niemieckiemu rządowi, mający na celu wstrzymanie lub spowolnienie niemieckich dostaw broni na Ukrainę - wszystko na polecenie rosyjskiego oficera wywiadu.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Afera przed wyborami w Wielkiej Brytanii: Politycy torysów zakładali się o termin wyborów
Polityka
Łotewska polityk uciekła na Białoruś. Poszła w ślady Tomasza Szmydta
Polityka
Ukraina i Mołdawia rozpoczynają rozmowy o członkostwie w Unii Europejskiej
Polityka
Julian Assange przyzna się do winy i odzyska wolność
Polityka
Prezydent Emmanuel Macron pisze do rodaków. Francję czekają trzy lata paraliżu?
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży