Reklama

Suwerenna Polska Zbigniewa Ziobry chce być gotowa do samodzielnego startu w wyborach

To już przesądzone. Suwerenna Polska zastąpi Solidarną Polskę. I to już w trakcie majówki. PiS przygląda się temu bardzo uważnie.

Publikacja: 02.05.2023 03:00

Jarosław Kaczyński i kierownictwo PiS mieli wiedzieć wcześniej o zmianie nazwy partii Ziobry

Jarosław Kaczyński i kierownictwo PiS mieli wiedzieć wcześniej o zmianie nazwy partii Ziobry

Foto: PAP/Adam Kumorowicz

PiS i Ziobro razem czy osobno? Na pewno negocjacje w sprawie startu w wyborach do Sejmu zapowiadają się na niezwykle interesujące. Z naszych rozmów wynika bowiem, że centrala PiS na Nowogrodzkiej spodziewa się, że Zbigniew Ziobro w trakcie rozmów postawi warunek, że Suwerenna Polska ma tworzyć koalicyjny komitet z PiS, co oznacza m.in. podział subwencji. – Wszystko będzie na stole – zastrzega nasz informator z SP.

Powołanie nowej partii, trwające zmiany wewnętrzne, w tym wzmocnienie struktur i konwencja 3 maja, to elementy planu Zbigniewa Ziobry – przygotowania „pola gry” pod negocjacje z PiS i wypracowanie lepszych pozycji w trakcie tych rozmów.

Czytaj więcej

Dlaczego partia Ziobry zmienia nazwę? Nieoficjalne doniesienia. W tle sprawozdanie finansowe

Z naszych informacji wynika, że powołanie nowej partii, o czym w ubiegłym tygodniu jako pierwsza napisała Wirtualna Polska, nie było zaskoczeniem dla polityków z władz PiS. – Od kilku tygodni wiedzieliśmy, że Ziobro szykuje się do takiego ruchu – twierdzi nasz rozmówca. Ale większość polityków PiS spoza ścisłego kręgu na Nowogrodzkiej była jednak tymi informacjami mocno zaskoczona, o czym pisała już „Rzeczpospolita”.

Plan A i plan B

Gdy rozmawiamy o konwencji i zmianach zarówno z politykami PiS, jak i Solidarnej Polski, to słyszymy z obydwu stron chęć porozumienia. Bo zarówno jedna, jak i druga partia zdaje sobie sprawę z potencjalnych konsekwencji bratobójczej kampanii wyborczej. Dlatego też zarówno informatorzy z SP, jak i PiS mówią o tym, że ostatecznie do takiego porozumienia raczej dojdzie. Obecnie żadne poważne rozmowy na temat miejsc na listach nie są prowadzone, poza wcześniejszym założeniem i porozumieniem, że obecni posłowie i posłanki co do zasady mogą kandydować z podobnych miejsc, co wcześniej. To nie oznacza jednak, że nie będzie zmian i roszad na listach.

Reklama
Reklama

Zbigniew Ziobro chce być jednak gotowy do planu B – czyli do samodzielnego startu. To też element samych negocjacji. Jeden punkt przygotowań to właśnie powołanie nowej partii. Już kilka dni temu „Super Express” podał, że powołanie nowej partii wiąże się z kłopotami Solidarnej Polski ze sprawozdaniem finansowym i pytaniem, czy startując samodzielnie, dostałaby subwencję. To sprawia, że Ziobro i jego ludzie uznali, że trzeba powołać nową partię i dokonać zmiany nazwy. Jeden z naszych informatorów z SP zastrzega jednak, że taki ruch był rozważany jeszcze przed decyzją PKW. W ostatnich miesiącach zapadły jednak ostateczne decyzje w tej sprawie.

Czytaj więcej

Solidarna Polska: Paweł Kukiz musi oddać cztery miliony złotych

Drugim elementem przygotowań do negocjacji z PiS jest wspominane wcześniej porządkowanie struktur „w terenie”.

SP zebrała też – jak sama informuje – ponad 500 tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem w sprawie obrony polskich lasów. To ma być kolejny sygnał do PiS, że Ziobro jest w stanie startować samodzielnie, co wiąże się z koniecznością zebrania podpisów w co najmniej połowie okręgów wyborczych do Sejmu.

W kontrze do Unii

To wszystko nie oznacza jednak, że Zbigniew Ziobro i jego ludzie stawiają sprawę na ostrzu noża. Wręcz przeciwnie – zarówno jedna, jak i druga strona zapewnia o tym, że emocje są pod kontrolą, a podejście będzie „pragmatyczne”. Politycy Zbigniewa Ziobry zauważyli jednak, że PiS najpierw porozumiał się z Pawłem Kukizem w sprawie list. A jego SP traktuje jako rywala i zagrożenie.

Zbigniew Ziobro chce być jednak gotowy do planu B – czyli do samodzielnego startu.

Reklama
Reklama

W trakcie konwencji 3 maja SP ma podsumować i potwierdzić przesłanie dotyczące suwerenności w kontrze do UE, ale i niektórych działań rządu Mateusza Morawieckiego. Na pewno pojawi się tematyka Fit for 55, kwestie energetyczne (zwłaszcza jeśli chodzi o węgiel) i związane z sądownictwem. Z naszych rozmów wynika, że SP liczy na wysoką frekwencję – znacznie powyżej 1 tysiąca osób.

PiS w tym samym czasie kieruje przesłanie do zupełnie innej części elektoratu. 1 maja prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki wspólnie mówili na konferencji prasowej o znaczeniu członkostwa w UE i zbliżającej się polskiej prezydencji.

Jak powiedział prezydent, jednym z celów prezydencji będzie zacieśnienie relacji UE z USA.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama