Drugie miejsce w wyborach zajęłaby Koalicja Obywatelska z poparciem 24,2 proc. ankietowanych.

Na podium znalazłaby się jeszcze koalicja PSL i Polski 2050, która mogłaby liczyć na 13,7 proc. głosów. PSL i Polska 2050 nawiązały współpracę, ale nie ogłosiły jak dotąd decyzji, że będą startować w wyborach z jednej listy.

Konfederacja mogłaby liczyć na 9,8 proc. głosów, a Nowa Lewica - na 9 proc.

Czytaj więcej

Marek Migalski: Na jednym wielbłądzie do Sejmu

Poniżej progu wyborczego znalazłyby się AGROUnia i Porozumienie z poparciem 0,2 proc. ankietowanych.

10,8 proc. respondentów nadal nie wie, na kogo oddaliby głos w wyborach.

231 mandatów

Na taki (wspólny) wynik mogą liczyć KO, PSL, Polska 2050 i Nowa Lewica

35,6 proc. badanych deklaruje, że "zdecydowanie" wzięłoby udział w wyborach, a 19,3 proc. "raczej" wzięłoby w nich udział. 23,7 proc. respondentów "zdecydowanie" nie zamierza brać udziału w wyborach.

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna" dr Maciej Onasz z Katedry Systemów Politycznych Uniwersytetu Łódzkiego przeliczył wyniki sondażu na mandaty w Sejmie. PiS, przy takich wynikach, mógłby liczyć na 188 miejsc, KO – na 129, PSL i Polska 2050 startując razem zdobyłyby 68 mandatów, Konfederacja – 40, a Lewica – 34. Oznacza to, że KO, PSL, Polska 2050 i Lewica zdobyłyby łącznie 231 mandatów - a więc uzyskałyby minimalną większość bezwzględną.

Sondaż przeprowadzono w dniach 21-23 kwietnia 2023 r. na próbie 1000 osób. Zastosowano metodologię mieszaną CATI & CAWI (w podziale 50/50).