Reklama

PiS obroniło ministra Czarnka. Wniosek o wotum nieufności odrzucony

218 posłów zagłosowało za przyjęciem wniosku o wotum nieufności dla ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Do jego odwołania potrzebnych było 231 głosów.
PiS obroniło ministra Czarnka. Wniosek o wotum nieufności odrzucony

Foto: PAP/Leszek Szymański

qm

W obronie Czarnka zagłosowało 224 posłów klubu PiS - wszyscy, oprócz niegłosujących Krzysztofa Czarneckiego, Krzysztofa Kubowa oraz premiera Mateusza Morawieckiego i rzecznika rządu Piotra Müllera, którzy przebywają w Stanach Zjednoczonych. Prawo i Sprawiedliwość wsparli Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk z Kukiz'15 (sam Paweł Kukiz jako jedyny w Sejmie wstrzymał się od głosu), trójka posłów koła Polskie Sprawy oraz formalnie niezależni Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler.

Wszyscy posłowie opozycji, w tym z Konfederacji, zagłosowali za przyjęciem wotum nieufności. Jedyne wyjątki to nieobecni na głosowaniu - Magdalena Filiks, Riad Haidar i Waldemar Sługocki z KO, Romuald Ajchler z Lewicy i niezrzeszeni: Wojciech Maksymowicz i Michał Wypij.

Pod wnioskiem o odwołanie Czarnka podpisało się 120 posłów opozycji. „Wniosek o wyrażenie wotum nieufności Ministrowi Edukacji i Nauki Przemysławowi Czarnkowi stanowi wyraz stanowczego sprzeciwu wobec prowadzonej przez niego polityki oraz stosowania praktyk niegodnych urzędu ministra. Jest składany w sytuacji, w której polski system edukacji, między innymi w wyniku działań i zaniechań Ministra Czarnka, znajduje się na krawędzi katastrofy” – napisali posłowie w jego uzasadnieniu.

Czytaj więcej

Ćwiek: Siedem grzechów głównych Ministra Edukacji i Nauki

Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, nawiązując do tzw. afery „Willa Plus” oceniła, że „Czarnek nie zawraca sobie głowy wciąż niewystarczającą subwencją oświatową, bo zbyt jest zajęty pompowaniem kasy do fundacji kolegów”. - Jestem tu dla was, młode dziewczyny drogie uczennice, które macie dość słuchania jak Czarnek was obraża, jak wmawia wam niezdrowy tryb życia jak chce was i tylko was odchudzać jakby sprawiało mu jakąś obleśną przyjemność pokazanie i wpędzanie was kompleks – powiedziała.

Reklama
Reklama

- Wniosek o odwołanie Czarnka to także ważny wniosek drodzy maturzyści, którzy jeszcze na kilka miesięcy przed egzaminami nie mieliście pojęcia na jakich zasadach będziecie je zdawać, bo szkoła Czarnka jest pogrążona w permanentnych chaosie, mówię także w imieniu dyrektorów gospodarzy szkół których Czarnek uporczywie próbuje a to straszyć więzieniem, a to zamieniać ich strażników partyjnej linii szkole – mówiła dalej.

- Ten wniosek jest w imieniu wszystkich przyzwoitych ludzi, których oburza to, że Czarnek lekką ręką rozdaje dziesiątki nieswoich milionów swoim partyjnym kolegom i to w czasie, gdy ponad 300 tys. dzieci wciąż żyje w skrajnym ubóstwie w biedzie i głodzie które zagrażają ich życiu i zdrowiu. Na bezpłatny szkolny posiłek dla takich dzieci czarnych pieniędzy nie znajduje, ale znajduje na apartamenty w Lublinie i wille na Mokotowie dla swoich kumpli z partii i parafii – dodała Dziemianowicz-Bąk.

Czytaj więcej

Sondaż: Przemysław Czarnek najgorszym ministrem edukacji ostatnich lat. Najlepszego trudno wskazać

- Na każdym spotkaniu, gdziekolwiek jesteśmy, słyszymy od ludzi: minister Czarnek musi odejść, nie chcemy, aby niszczył przyszłość naszych dzieci i wnuków, protestujemy przeciwko indoktrynacji i upolitycznieniu szkoły, przeciwko marnym płacom nauczycieli, przeciwko traktowaniu edukacji jako łupu politycznego PiS i trampoliny do osobistej politycznej kariery ministra - mówiła z kolei Krystyna Szumilas z KO, minister edukacji w latach 2011-2013 - To mówią ludzie. Dlatego złożyliśmy ten wniosek i podpisały się pod nim wszystkie kluby i koła opozycji demokratycznej. Bo dla nas jest to projekt obywatelski, bo proszą nas o to obywatele, których pan minister i posłowie PiS nie chcą słuchać – tłumaczyła. Wskazała przy tym, że „to nie dobro ucznia jest priorytetem dla ministra, a program partii i wykonywanie go za wszelką cenę i wbrew wszelkiemu rozsądkowi”. - Bo choć minister głośno krzyczy „precz z komuną”, to myśli i działa zgodnie z filozofią tamtego systemu i hasłem „program partii programem narodu” – zwróciła uwagę.

Sam Czarnek z mównicy sejmowej ocenił, że wniosek o wotum nieufności wobec niego to „teatr”. - Muszę powiedzieć, że nas uspokoił bardzo, bo to tylko oznacza, że rzeczywiście to my mamy rację. Żadnych argumentów merytorycznych, same manipulacje, same fałszerstwa i chwalenie się tym, że pensja minimalna była o 100 proc. niższa za rządów Platformy Obywatelskiej - przekonywał.

– Ja chcę państwu pokazać teraz realny świat. Bo to, że państwo napisaliście ten gniot pełen błędów 38 na sześciu stronach, to jest jasne. Ale dlaczego tam kłamiecie i myślicie, że społeczeństwo tego kłamstwa nie usłyszy? - pytał. Prezentował też wykresy, z których miało wynikać, że za jego rządów wzrosła subwencja oświatowa. Dopytywał też wnioskodawców, co dzieje się z subwencją na poziomie samorządowym, skoro - zdaniem opozycji - nie dociera ona do szkół - Was się trzeba bać i was się boją Polacy. Boją się o swoje dzieci - przekonywał, stwierdzając, że gdyby politycy opozycji „nie daj Boże kiedyś rządzili edukacją”, to „rozwalą nam nasze dzieci, rozwalą nam naszą młodzież, całkowicie (ją) zdemoralizują”. - Was się trzeba bać, bo promujecie zboczenia i dewiacje. I na to wam nie pozwolimy - zapowiadał.

Reklama
Reklama

Swojego kolegę z rządu bronił też z mównicy sejmowej wicepremier Piotr Gliński. Ocenił, że Czarnek „jest ministrem skutecznym, który reformuje pewien obszar polskiego państwa, który został mu powierzony”. Według Glińskiego autorami wniosku o wotum nieufności kierowała „nienawiść”, którą skierowali „przeciwko jednemu z najbardziej konsekwentnych, wyrazistych i pracowitych ministrów polskiego rządu”.

Ja się po prostu wstydzę tego, że pan pełni ten urząd

Michał Gramatyka (Polska 2050) pod adresem ministra Czarnka

- Możemy się różnić w poglądach, możemy być wyraziści w wyrażaniu tych poglądów, czasami one są wyrażane z dużymi emocjami, ale państwo celowo przekraczacie te granice, żeby dezawuować kogoś, wykluczać z debaty publicznej - perorował Piotr Gliński.

Czarnek, którego o. Tadeusz Rydzyk nazywa „najlepszym ministrem edukacji od czasu II wojny światowej”, już raz, w lipcu 2021 roku, obronił się w podobnym głosowaniu - zachował wówczas stanowisko dzięki poparciu posłów Zjednoczonej Prawicy i Kukiz'15. Konfederacja wówczas wstrzymała się od głosu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Polityka
Była prezydent Warszawy zachęca do pracy w Brukseli. „Taka okazja zdarza się raz na 7 lat”
Polityka
PiS z najwyższym wzrostem poparcia w nowym sondażu partyjnym
Polityka
Bronisław Komorowski: Prezydenckie weto do ustawy o SAFE byłoby zdradą stanu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama