MSWiA opublikowało na stronach Sejmu zapowiadany trzy tygodnie temu rządowy projekt ustawy o zmianie nazw uczelni służb państwowych – Policji, Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej. Do projektu dorzucono nowelizację, niemającą żadnego związku z resortowym szkolnictwem – chodzi o zmiany w specustawie o budowie zabezpieczenia granicy państwowej z 2021 r. Ustawa ta pozwoliła szybko postawić 187-kilometrową zaporę fizyczną i perymetryczną na granicy polsko-białoruskiej i barierę elektroniczną na odcinku granicy z obwodem kaliningradzkim (od listopada 2022 r. stawiana jest tam także siatka z żyletek, by zapobiec potencjalnej wojnie hybrydowej z udziałem nielegalnej imigracji z Rosji).
Czytaj więcej
Broń nuklearna umieszczona na zachodnich granicach Białorusi pozwoli lepiej zagwarantować jej bezpieczeństwo - powiedział ambasador Rosji w Mińsku...
Specustawa pozwoliła rządowi zbudować płot w kilka miesięcy, bez przeciągających inwestycję publicznych przetargów. Teraz chodzi o włączenie unijnych środków w budowę innej elektronicznej zapory, więc przetarg jest konieczny.
Elektronika na Bugu
Obecna zmiana w specustawie dotyczy właśnie tej kwestii – przywrócenia prawa zamówień publicznych w przypadku inwestycji z udziałem środków z funduszy międzynarodowych.
Uzasadnienie zmiany jest w projekcie ogólnikowe. Wskazuje jedynie, że tam, gdzie inwestycja będzie realizowana z udziałem (całościowym lub częściowym) środków unijnych, środków EFTA oraz zagranicznych niepodlegających zwrotowi (...) wówczas do zamówień związanych z tą inwestycją będą miały zastosowanie umowy międzynarodowe lub prawo zamówień publicznych.
MSWiA w projekcie nie podaje, o jaką nową inwestycję na granicy chodzi.
– Z moich informacji wynika, że są zapewnione środki na budowę zapory na rzece Bug – na granicy z Białorusią, która jest także granicą Schengen. Jednak Komisja Europejska da na ten cel pieniądze tylko, jeżeli będą zagwarantowane procedury przetargowe. Dlatego w projekcie zapisano, że w przypadku wykorzystania środków unijnych konieczne jest przeprowadzenie procedury zamówień publicznych, jak wymaga Unia Europejska – mówi nam poseł Wiesław Szczepański z Lewicy, szef sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.
Anna Michalska, rzeczniczka Komendy Głównej Straży Granicznej, potwierdza: – Wzdłuż rzeki Bug na odcinku granicy polsko-białoruskiej planowane jest rozmieszczenie takich zabezpieczeń. To wszystko, co na tym etapie możemy przekazać – wskazuje.
Pontonem przez rzekę
Projekt o uczelniach wykorzystano dlatego, żeby nie przechodzić całej procedury uzgodnień. Rządowi zależy na szybkim uchwaleniu ustawy już na obecnym posiedzeniu Sejmu. – W środę będzie pierwsze czytanie tego projektu – wskazuje poseł Szczepański.
Granica z Białorusią w jednej trzeciej jej długości biegnie linią Bugu (rzeczny odcinek ma 171 km), pilnuje jej Nadbużański Oddział SG. Próby przerzutu nielegalnych imigrantów przez tę rzekę – pontonami czy (rzadziej) wpław – zdarzają się, choć w porównaniu ze szlakiem lądowym jest ich niewiele.
– W tym roku nielegalnie usiłowało się przedostać na teren Polski pontonami przez Bug prawie 90 cudzoziemców. To kilka grup – mówi Dariusz Siennicki, rzecznik Nadbużańskiego Oddziału SG.
Były przypadki przepłynięcia Bugu wpław, w tym zakończone śmiercią.
Obecnie na Bugu nie ma zabezpieczeń przed nielegalnym przekraczaniem. Rozpięty przez wojsko w grudniu 2021 r. na brzegu rzeki (w związku z kryzysem migracyjnym) drut, tzw. koncertina, został w ubiegłym roku rozebrany. Krytykowano to rozwiązanie, bo odcięło mieszkańców od rzeki i uniemożliwiło migrację zwierząt. Perymetria pomoże kontrolować trudny odcinek granicy bez ingerencji w przyrodę.
Dotąd tylko budżet
Budując lądową zaporę na granicy z Białorusią, Polska korzystała wyłącznie z pieniędzy krajowych, dlatego mogła zrezygnować z przetargów, które wydłużają rozpoczęcie i prowadzenie inwestycji (przez protesty firm do izby odwoławczej).
Koszt tej zapory wyniósł 1,6 mld zł, z czego ok. 300 mln zł wydano na zabezpieczenie elektroniczne, tzw. perymetrię. Przęsła stalowe wykonywały trzy państwowe firmy (Polimex Mostostal SA, Mostostal Siedlce i Węglokoks), a za roboty budowlane byli odpowiedzialni dwaj prywatni wykonawcy (Budimex SA oraz Unibep i Budrex).
Bariera elektroniczna powstaje także na granicy z Federacją Rosyjską – w grudniu Straż Graniczna podpisała umowę z poznańską firmą Telbud. Chodzi o całą lądową – blisko 200-km granicę z obwodem kaliningradzkim (oprócz Mierzei Wiślanej, gdzie granicę już od kilku lat chronią urządzenia elektroniczne). Koszt? Ponad 373 mln zł, w tym 42 mln zł na utwardzenie terenu na wybranych, priorytetowych odcinkach granicy.