O śmierci syna Magdalena Filiks poinformowała w piątek późnym wieczorem w mediach społecznościowych. „W dniu 17 lutego odszedł mój syn Mikołaj Filiks. Miki 8 marca skończyłby 16 lat...” - napisała.

Prokuratura Rejonowa w Szczecinie poinformowała o wszczęciu postępowania w sprawie śmierci 15-latka. Chodzi o czyn z artykułu 151 kodeksu karnego, dotyczącego doprowadzenia do samobójstwa.

Wcześniej w mediach publicznych ujawniono dane pozwalające zidentyfikować chłopca jako ofiary skazanego wyrokiem sądu pedofila, Krzysztofa F.

Czytaj więcej

Nie żyje syn posłanki Magdaleny Filiks. „Wiemy, kto jest winny, kto upubliczniał dane tego dziecka”

- Mikołaj odebrał sobie życie. Był ofiarą przestępstwa. Matka zrobiła wszystko, by to cierpienie było najmniejsze. Do tego potrzebna była dyskrecja. Niestety po pewnym czasie Mikołaj został zaszczuty, przez brak dyskrecji, przez złą intencję - mówił Tusk oskarżając o to funkcjonariuszy władzy i "tzw. media publiczne".

Tusk "wyraził wielką solidarność wobec Magdaleny Filiks".

Chcemy ostrzec wszystkich, którzy dalej chcieliby robić politykę z tej tragedii

Donald Tusk, przewodniczący PO

- Słyszymy, że ci, którzy mają prawo czuć się źle pod względem moralnym, chcieliby zrzucić z siebie tę część odpowiedzialności i przekierować być może na matkę - mówił przewodniczący PO.

- Chcemy ostrzec wszystkich, którzy dalej chcieliby robić politykę z tej tragedii. Naprawdę już coś strasznego się stało - i to wystarczy. Nie macie prawa krzywdzić osoby, która poniosła stratę największą, czyli matkę - dodał.

- Nikt nie ma prawa już więcej dotknąć jej wrażliwości. Państwo miała prawo opiekować się tą rodziną, która stała się ofiarą przestępstwa. Matka i syn powinni móc liczyć na pomoc władzy, a także - jeśli byłoby to potrzebne - mediów publicznych. A stały się ofiarami państwa - podsumował przewodniczący PO.