– Stworzymy warunki dla tych, którzy chcą żyć tam pod flagą Azerbejdżanu. […] Kto nie zechce zostać naszym obywatelem, droga wolna. Mogą jechać, nikt im nie będzie przeszkadzał – powiedział o mieszkańcach ormiańskiego Górskiego Karabachu prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew.
Od połowy grudnia główna droga między Karabachem a Armenią jest zablokowana przez manifestację azerskich „aktywistów ekologicznych”. Przez tzw. korytarz laczyński prowadzi najważniejszy szlak, którym karabachska enklawa zaopatrywana była w żywność i lekarstwa.