Prezydent Andrzej Duda poinformował w czwartek, że nie podpisze nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, nazywanej „lex Czarnek 2.0”. W piątek w RMF FM forsujący projekt minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek (PiS) został zapytany, czy jest zaskoczony decyzją prezydenta.

- Bardzo, dlatego że w zeszłym tygodniu prezydent zaprosił mnie na spotkanie w Kancelarii Prezydenta, rozmawialiśmy o tej ustawie i zapewniał, że absolutnie jest znakomicie przepracowana z ministrami z Kancelarii Prezydenta i dlatego nie ma żadnych z nią problemów - odparł minister. - Nie wiem, co się stało w międzyczasie - dodał.

Minister był też pytany, czy będzie „lex Czarnek 3”. - Myślę, że tak. Wczoraj na mównicy sejmowej mówiłem o tym, podziękowałem posłom za znakomitą ustawę, za pracę przez ostatnie sześć miesięcy nad ustawą i podziękowałem za gotowość - bo naprawdę, wczoraj na sali sejmowej podchodziło do mnie mnóstwo posłów, którzy mówili: nie możemy na tym poprzestać, trzeba to zrobić - odpowiedział.

Czytaj więcej

Będzie "lex Czarnek 3.0". Minister edukacji: W ustawie nie zmienię nic

Goszczący w sobotę w studiu RMF FM europoseł Adam Bielan ocenił, że rozczarowanie „jest zrozumiałe” w przypadku Przemysława Czarnka. - On jest ministrem edukacji i nauki i on ten projekt już drugi raz forsował w parlamencie przez wiele tygodni, a później zderzył się ze ścianą, więc te emocje są w jego przypadku zrozumiałe. Nasza partia głosowała za tym projektem. Jesteśmy do tego zobowiązani zgodnie z umową koalicyjną - mówił. 

Pytany o „lex Czarnek 3” lider Partii Republikańskiej stwierdził, że nie wiem, czy jest to dobre rozwiązanie w związku z dwoma wetami Andrzeja Dudy. - Pytanie, czy parlament powinien dalej zajmować się projektem, który nie ma najmniejszych szans w momencie, gdy mamy 10 czy 11 miesięcy do wyborów? Rozumiem, że panu ministrowi zależy na przeforsowaniu części rozwiązań, w związku z tym wydaje mi się, że teraz zasadne byłyby konsultacje z Pałacem Prezydenckim, co z tego projektu jest do zaakceptowania przez pana prezydenta, i być może taka modyfikacja tego projektu miałaby szansę - powiedział.

- Nie wiem jak wyglądały konsultacje w przypadku ustawy oświatowej. Minister Czarnek zapewnia, że były. Najwyraźniej zawiodła komunikacja. Ważne w tej chwili, żeby podjąć decyzję przez święta, czy pan minister dalej będzie chciał przynajmniej część z tych zapisów forsować w parlamencie. A jeżeli tak, to w jaki sposób chce uzyskać akceptację pana prezydenta. Bo jego podpis jest konieczny - zauważył Bielan.

Czytaj więcej

Weto prezydenta. Minister Czarnek "kompletnie nie rozumie" decyzji Dudy

Zdaniem europosła „potrzebne jest wzmocnienie kontroli rodziców nad tym, co się dzieje w szkołach”. - Pytanie czy powinna być aż taka scentralizowana formuła, w której kuratorium musi wydawać opinie w przypadku każdej organizacji, każdego NGOs-a. Pytanie czy to nie zatka kuratorów. Rozumiem, że to mogły być też obawy pana prezydenta i jego doradców. Ta ustawa w tej formule nie przejdzie, to już wiemy. Można oczywiście w przypadku pana ministra Czarnka ją forsować, troszeczkę po złości, ale na koniec dnia i tak nie będzie obowiązującym prawem, więc wydaje mi się, że lepiej podejść do tego pragmatycznie i zastanowić się, co z tej ustawy jest do zaakceptowania przez pana prezydenta - tłumaczył.

Mimo dwóch wet prezydenta w sprawie ważnej dla ministra edukacji ustawy, Bielan stwierdził, że Przemysław Czarnek jest „wschodzącą gwiazdą” obozu Zjednoczonej Prawicy. - Był wojewodą, teraz jest ministrem, więc to nie jest dla mnie żadna nowość, że jest dość popularny wśród części naszego elektoratu. Natomiast myślę, że on sam teraz bardziej się zastanawia, co zrobić, żeby być skutecznym na tej funkcji (...) i na pewno chce mieć jakiś dorobek - podsumował Adam Bielan.