Od 1 października administracja publiczna i samorządowa musi zmniejszyć zużycie energii elektrycznej o 10 proc. w stosunku do roku 2019, a więc z czasów przed pandemią, kiedy nie pracowano zdalnie – to obowiązek, który będzie kontrolować Urząd Regulacji Energetyki. Kary za niedostosowanie się do wymogu to 20 tys. zł. „Rz” sprawdziła, jak urzędy i instytucje oraz samorządy radzą sobie z oszczędzaniem.

Premier gasi światło

Kancelaria Premiera wyłączyła oświetlenie elewacji budynku i zmniejszyła oświetlenie w częściach wspólnych, a urzędników zobowiązała do stosowania nowych zasad pracy. To m.in. wyłączanie z prądu wszystkich urządzeń po zakończonej pracy, zakręcanie kaloryferów na czas dłuższej nieobecności, domykanie okien po pracy, wyłączenie klimatyzacji, załatwianie spraw drogą elektroniczną, drukowanie bez kolorów, a w słoneczne dni praca tylko przy dziennym świetle.

Czytaj więcej

14 stopni w gabinecie. Jak urzędy oszczędzają energię

– Pełna skala i efekty oszczędności będą widoczne za kilka miesięcy – odpowiada nam Centrum Informacyjne Rządu.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznaje, że resort „od ponad dziesięciu lat realizuje politykę oszczędzania energii”, więc „wiele źródeł zużycia energii zostało ograniczone już w poprzednich latach”.

Resort korzysta z ogniw fotowoltaicznych, solarów, oświetlenia LED, rekuperacji w systemach klimatyzacji i ogrzewania. Teraz wprowadzono jednak dodatkowo szereg ograniczeń: pracownicy muszą korzystać z lampek biurkowych, a nie oświetlenia sufitowego, całkowicie wyłączyć urządzenia po pracy, ograniczyć ogrzewanie pomieszczeń do 19 st. C. Według szacunków w listopadzie powinno to dać oszczędności na poziomie ok. 23 tys. zł. Nawet „infografiki dotyczące oszczędzania w biurze są wyświetlane jako wygaszacze ekranu pracowników” – podkreśla resort.

Z kolei Ministerstwo Rozwoju i Technologii poza klasycznymi metodami oszczędzania prowadzi inwestycje, które mają poprawić efektywność energetyczną. To m.in. termomodernizacja budynku przy placu Trzech Krzyży 3/5, a także mikroinstalacje fotowoltaiczne. Urząd odzyskuje także ciepło z serwerowni, które ogrzewa część pomieszczeń Centralnej Ewidencji Informacji o Działalności Gospodarczej. Resort podkreśla, że w październiku miał oszczędności na poziomie 18 proc. w stosunku do roku poprzedniego.

Hart prezydenta

Zużycie mocno ograniczają gminy. W wielu wyłączono oświetlenie ulic, parków i budynków. Analizę zużycia energii dla samorządu województwa mazowieckiego przeprowadziła Mazowiecka Agencja Energetyczna, która również przekazała wytyczne dla wszystkich 120 jednostek podległych urzędowi, także szkół i szpitali. Wśród nich znajduje się m.in. wygaszanie oświetlenia w częściach wspólnych, wyłączanie oświetlenia budynków, zastosowanie czujników ruchu i zmierzchu, wymiana światła na żarówki LED, drukowanie jedynie niezbędnych dokumentów i całkowitego wyłączania urządzeń z prądu po pracy.

Na podobne działania wskazują nam inne samorządy – Krakowa, Warszawy, Gdańska.

W krakowskim urzędzie od 5 grudnia wprowadzone zostanie ograniczenie godzin pracy. Magistrat będzie pracował tylko do 15.30. – Dzięki temu usługa sprzątania rozpocznie się od godziny 14.30, a nie jak dotychczas miało to miejsce od 17 – informuje nas Małgorzata Tabaszewska z biura prasowego Urzędu Miasta Kraków.

Jednak jak podkreśla Adam Sobiecki, wójt mazowieckiej gminy Dzierzążnia, ustawodawca, wprowadzając obowiązek oszczędzania, zapomniał, że zdecydowana większość małych gmin w Polsce mieści w siedzibie urzędu także inne instytucje, które są wyłączone z wymogu. – Mamy jeden licznik energii, a więc jedno rozliczenie. Tymczasem w siedzibie mieści się także biblioteka i ośrodek pomocy społecznej, które oszczędzać nie muszą. Poza tym przez gminę biegnie droga krajowa nr 10, która również musi być oświetlona – tłumaczy wójt Sobiecki.

Rekord pobił prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, który całkowicie wyłączył kaloryfer w swoim gabinecie. Ma w nim ok. 14 st. C.