Chociaż Platforma Obywatelska oficjalnie - w uchwale z ostatniej, czwartkowej Rady Krajowej - jako cel postawiła sobie budowę jednej listy opozycji, to w Sejmie od dawna jest poczucie, że opozycja takiego jednego bloku nie stworzy. Dla zwolenników innych niż PO ugrupowań jedna lista to przede wszystkim narzędzie ugruntowania hegemonii PO i jej lidera zarówno na czas kampanii, jak i później. A o to dziś równolegle toczy się na opozycji gra - zarówno o czas po wyborach, jak o układ sil po nich. To co opozycję w Sejmie łączy, to przekonanie, że zwycięstwo nad PiS jest bardzo prawdopodobne.