Nitras był pytany o sygnalistów, którzy zgłosili się do niego informując o nadużywaniu przez byłego marszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego, lotów o statusie HEAD w przypadku m.in. lotów do domu czy lotów, w czasie których na pokładzie nie było Marka Kuchcińskiego lecz np. jego żona.
Czytaj więcej
Prokuratura od dwóch lat nie wszczęła śledztwa w sprawie Marka Kuchcińskiego, który jako marszałek Sejmu wykorzystywał rządowe samoloty do prywatny...
- Gdyby nie sąd, gdyby to była decyzja prokuratury, to te osoby siedziałyby dzisiaj w areszcie. Oni są nękani, są prześladowani, dotyczy to także ich rodzin, w tym dzieci. Oni mają ciągle zarzuty, nie ma aktu oskarżenia w sądzie, więc nie mogą się bronić, ale żyją z piętnem ludzi oskarżonych, nękanych - mówił Nitras.
Poseł KO tłumaczył, że problem polegał na tym, że lotem o statusie HEAD, z czym wiąże się m.in. to że "na całej trasie lotu zawiadamiane są szpitale, karetki, policja jest zabezpieczana, skrzyżowania są zabezpieczane" leciały osoby nieuprawnione.
Tomasz Grodzki, lata do domu normalnie na pokładzie samolotu liniowego, choć też przysługują mu loty HEAD
- Ktoś policzył, że ponad 100 osób jest zaangażowanych, aby ten lot mógł wystartować. A na koniec się okazywało, że leciały samolotem koszule pana Kuchcińskiego, albo jego żona. A nawet jak leciał on, to lot nie powinien mieć statusu HEAD, bo on nie leciał oficjalnie, tylko do domu - mówił Nitras.
- Marszałek Senatu, Tomasz Grodzki, lata do domu normalnie na pokładzie samolotu liniowego, choć też przysługują mu loty HEAD. Tu chodzi o to, że loty statusu HEAD były wykorzystywane jako taksówka - dodał.
- Dziś, z formalnego punktu widzenia, powinno się toczyć śledztwo w tej kwestii przeciwko marszałkowi Kuchcińskiemu, o nadużywanie władzy. Takie śledztwo się nie toczy - ubolewał poseł KO.
Jednocześnie, jak mówił Nitras, wobec mężczyzny, który ujawnił nadużywanie lotów o statusie HEAD to podpułkownik służb specjalnych, który pracował w zabezpieczeniach lotów najważniejszych osób w państwie ponad 10 lat, "od lat trwa szukanie na siłę pretekstu, by postawić mu zarzut, iż udostępnił informacje oczekując korzyści finansowych".