Reklama

Syriza w skali makro

Przez cztery miesiące nie dało się stworzyć większości parlamentarnej. Król rozpisuje kolejne wybory.
Pablo Iglesias nie przejmuje się konwencjami. Na audiencję do króla Filipa VI (z lewej) przyszedł w

Pablo Iglesias nie przejmuje się konwencjami. Na audiencję do króla Filipa VI (z lewej) przyszedł w dżinsach i swetrze

Foto: AFP

Na widok sondażu opublikowanego przez portal Publico elity w Madrycie musi oblewać zimny pot. Wynika z niego, że Podemos – skrajnie lewicowe ugrupowanie Pablo Iglesiasa – dzięki negocjowanemu obecnie porozumieniu z postkomunistyczną Izquierda Unida stanie się największą siłą po lewej stronie hiszpańskiej sceny politycznej.

Zamiast obecnych 71 deputowanych (na 350 w Kortezach) miałoby uzyskać po wyborach za dwa miesiące 92, podczas gdy współrządząca od 1978 r. tradycyjna socjalistyczna partia PSOE ograniczyłaby swój stan posiadania z 90 do 72 posłów. W ten sposób ugrupowanie, które otwarcie chce iść w ślady greckiej Syrizy, ustępowałoby już tylko Partii Ludowej (PP) odchodzącego premiera Mariano Rajoya. Ten w czerwcowych wyborach mógłby liczyć na 110 deputowanych (obecnie 123).

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama