Czytaj więcej
24 lutego rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski przekonuje, że inicjatywa na froncie należy do Ukraińców.
Minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że 300 tys. osób ma zostać powołanych do wojska "w celu kontrolowania linii frontu" na Ukrainie.
- To niewiele ponad 1 proc. "zasobu mobilizacyjnego" kraju, jakim jest 25 mln obywateli - powiedział minister.
Dekret podpisany przez Putina nie ujawnia liczby osób, które mają zostać zmobilizowane. Jednocześnie dokument zawiera ukrytą klauzulę nr 7 oznaczoną "do użytku służb".
Liczba osób, które mają być zmobilizowane, jest w dekrecie zakwalifikowana jako "tajna" - powiedział Pieskow, dodając, że ponieważ paragraf jest do użytku państwowego, nie może ujawnić jego treści.
Czytaj więcej
Taka eskalacja może być wynikiem szalonego zachowania prezydenta USA Joe Bidena oraz byłych i obecnych premierów Wielkiej Brytanii - mówi o możliwo...
Jednocześnie Pieskow odmówił odpowiedzi na pytanie o ewentualne zamknięcie granic dla osób podlegających mobilizacji.
- Nie mogę teraz odpowiedzieć na to pytanie - powiedział, dodając, że obecne przepisy "mają różne zapisy w tej sprawie" i wyjaśnienia "nastąpią w najbliższym czasie".
Jeśli chodzi o obywateli, którym przysługuje odroczenie, rząd określi listę. Stanie się to "tak szybko, jak to możliwe" - powiedział Pieskow.