W wywiadzie dla "Polska Times" Kaczyński dementuje krążące od tygodni pogłoski o ewentualnej zmianie na stanowisku premiera. Przeciwko Morawieckiemu mają "knuć" wysocy rangą politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Prezes PiS zauważył, że w spotkaniach doradców, które odbywają się z jego inicjatywy, zawsze uczestniczy premier, a że spotykają się "inne grupy"?O tych spotkaniach prezes ma wiedzieć "z góry".

- W samym fakcie spotykania nie ma nic złego. Jeżeli byłyby knute jakieś spiski, to rzeczywiście byłoby źle - mówi Kaczyński. Dodaje, że gdyby jakaś grupa miała na celu dymisję premiera, musiałaby brać pod uwagę kolejną - dymisję samego Kaczyńskiego.

Czytaj więcej

Otoczenie wicepremiera Sasina chce dymisji Morawieckiego

- A to dlatego, że do tej pory było tak, że jednak bez mojej zgody premiera by się nie dało odwołać. Krótko mówiąc - takiej zgody nie ma. To są wymysły - powiedział prezes PiS.

Kaczyński komentował także wysoką inflację. Stwierdził, że w 3/4 jest ona spowodowana wojną na Ukrainie, a rząd robi wszystko, aby inflacje ograniczyć, ale też nie obciążać nadmiernie społeczeństwa.

Sam przyznał, że podejmowane są działania ze sobą sprzeczne, bo najprostszym sposobem na spadek inflacji byłoby ograniczenie ilości pieniędzy w rękach Polaków, "bo wtedy ludzie mniej kupują, a jak mniej kupują, to ceny spadają".

- Ale my nie chcemy obciążać społeczeństwa i musimy prowadzić taką politykę, która trochę przypomina chodzenie po linie. Jednak taka polityka leży w interesie społeczeństwa - stwierdził prezes partii rządzącej.