Obwód kaliningradzki, zamieszkały przez nieco ponad milion ludzi, leży między państwami UE i NATO - Polska i Litwą.

W związku z nałożeniem na Rosję unijnych sankcji po inwazji na Ukrainę, Litwa w czerwcu zablokowała tranzyt towarów z Rosji, które trafiały do Kaliningradu przez jej terytorium.

Zakaz dotyczył towarów objętych sankcjami, m.in. materiałów budowlanych, cementu czy węgla.

Czytaj więcej

Litwa blokuje tranzyt do obwodu kaliningradzkiego. Kreml: To naruszenie wszystkich zasad

Rosja zareagowała oburzeniem na tę decyzję, twierdząc, że Litwa złamała w ten sposób zapisy traktatu akcesyjnego do Unii Europejskiej, w którym znajdowały się uzgodnienia co do tranzytu towarów przez jej terytorium do rosyjskiego Kaliningradu.

Dziś premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że Unia Europejska i Rosja zgodziły się, że plan dotyczący Kaliningradu jest potrzebny

- Rosja i Unia Europejska zgadzają się, że konieczne jest opracowanie planu dotyczącego przepływu towarów między Rosją kontynentalną a eksklawą kaliningradzką – powiedział.

Morawiecki dodał, że obie strony uznały, że warto uzgodnić plan, który nie naruszy de facto sankcji, "bo szczerze mówiąc, obwód kaliningradzki to bardzo mała część Rosji".

Czytaj więcej

Spór o Kaliningrad: Litwa oskarża Rosję o dezinformację
Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Także dzisiaj prezydent Litwy Gitanas Nauseda oświadczył, że zarzuty Rosji dotyczące ograniczeń w transporcie niektórych towarów do Kaliningradu są częścią kampanii dezinformacyjnej, a Moskwa stara się wykorzystać tę okazję do stworzenia propagandowej bańki próbuje groźbami zastraszyć Litwę.

Kilka dni temu gubernator obwodu kaliningradzkiego Anton Alichanow zapowiedział, że władze obwodu opracowują obecnie z rosyjskim MSZ środki odwetowe, które wpłyną na sektor transportowy Litwy.

Czytaj więcej

Rosja grozi Litwie, za blokowanie Kaliningradu