Wybory prezydenckie w Polsce mają odbyć się w 2025 roku. Obecny prezydent Andrzej Duda, w przeszłości poseł i europoseł Prawa i Sprawiedliwości, nie będzie mógł ubiegać się o kolejną kadencję. Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel został w Radiu Zet zapytany o pogłoski, że jego partia szuka już kandydata na prezydenta.

- Wybory są za trzy lata, Prawo i Sprawiedliwość nikogo nie szuka - odparł poseł. Dodał, że obecne sondaże dotyczące wyborów prezydenckich i "wszystkie tego typy dywagacje" to "infotainment" (połączenie informacji i rozrywki).

Czytaj więcej

Sondaż: Prezydentem po Dudzie Morawiecki lub Trzaskowski

Wicerzecznik PiS został dopytany o doniesienia, że jako potencjalny kandydat rozważany jest Waldemar Buda, minister rozwoju. - Myślę, że dzisiaj możemy mówić spokojnie o setkach osób, które potencjalnie mogłyby być kandydatami - odpowiedział polityk. Pytany o siebie odparł, że "Radosław Fogiel nigdzie się nie wybiera".

- To pisanie palcem po wodzie, wróżenie z fusów, infotainment, żeby czymś sobie zapełnić łamy, rozważając, a kto mógłby (startować). Trzy lata przed wyborami prezydenckimi to zdecydowanie za wcześnie - kontynuował, odnosząc się do rozważań dotyczących kandydatów.

Radosław Fogiel był też pytany o wyniki sondażu IBRiS dla Radia ZET, w którym zadano pytanie "kto powinien zostać następnym kandydatem PiS na prezydenta". "Ponad połowa osób (53 proc.) popierających obóz rządzący" wskazała premiera Mateusza Morawieckiego - podała stacja dodając, że kolejne miejsca zajęli marszałek Sejmu Elżbieta Witek (16 proc.), minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek (11 proc.) oraz europosłanka, była premier Beata Szydło (10 proc.).

Czytaj więcej

Duda w Davos: Jako prezydent Polski będę absolutnie Ukrainę wspierał

- Mateusz Morawiecki jest premierem, sprawdza się bardzo dobrze na tym stanowisku. Myślę, że nie planuje żadnych zmian - skomentował wicerzecznik PiS.

Ocenił, że sondaż przeprowadzany "kiedy nie ma mowy o jakiejkolwiek kampanii" wyborczej jest "w zasadzie pewnego rodzaju testem rozpoznawalności czy popularności".

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Radosław Fogiel został też spytany o spadek popularności Beaty Szydło, o którym ma świadczyć sondaż. - Przecież jest naturalne, że jeżeli polityk zajmuje się pracą w Parlamencie Europejskim, która wymaga od niego zaangażowania i rzadszej bytności w Polsce, to znika trochę z horyzontu medialnego, to absolutnie naturalne zjawisko - powiedział poseł.