Zdaniem Kazimierza Marcinkiewicza, to Komitet Obrony Demokracji przyczyni się do zmiany obecnej opozycji. Uważa też, że to na gruncie ludzi zaangażowanych w PO i .Nowoczesną powstanie nowa opozycja, ktora będzie miała szanse na wygranie walki z PiS o władzę.
- Ci ludzie spowodują, że elity polityczne reprezentujące ten ruch obrony wolności demokracji, tej dobrej, fajnej Polski, będą musiały w jakiś sposób się zmienić - mówił Marcinkiewicz w "Faktach po Faktach" .
Według Marcinkiewicza nie jest wykluczone, że były szef Platformy Donald Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich, jego zdaniem "to idealne miejsce dla Tuska". Wcześniej jednak, jak sądzi, będą wybory parlamentarne i samorządowe, które pokażą, co "naprawdę dzieje się w Polsce". - Bez względu na dzisiejsze sondaże - zastrzega.
Marcinkiewicz, jak mówi, nie ekscytuje się dzisiejszą krytyczną opinią decyzją KE o stanie państwa prawa w Polsce.
- Od miesięcy mówię, że Jarosław Kaczyński nie cofnie się nawet o jotę. Jestem o tym absolutnie przekonany - mówił.
Dla Marcinkiewicza obecny paraliż TK jest dla PiS sytuacją idealną, bo dziś o tym, czy ustanawiane prawo jest konstytucyjne czy nie, decyduje Jarosław Kaczyński.
- Dziś Jarosław Kaczyński jest Trybunałem Konstytucyjnym w Polsce i ta sytuacja będzie trwała bardzo długo - uważa Marcinkiewicz. Jest też zdania, że Komisja Europejska tak naprawdę nie ma odpowiednich narzędzi, by skutecznie wpłynąć na sytuację polskiego TK. Może jedynie strofować, namawiać i wydawać oświadczenia, że w Polsce z demokracją dzieje się źle.
- Jeśli Polska idzie na wojenkę i robi "głupa" z KE, to KE będzie tak samo traktowała Polskę - ocenia były premier.
Więcej na TVN24.