W środę odbyło się pilnie zwołane posiedzenie kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości oraz posiedzenie Klubu Parlamentarnego PiS.

Media informowały, że ma na nim zapaść decyzja co do dalszych losów Zjednoczonej Prawicy. Politycy PiS przekazywali anonimowo, że albo koalicjanci spełnią warunki stawiane przez partię Jarosława Kaczyńskiego, albo w wakacje możliwe są przedterminowe wybory.

Także przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki przed spotkaniem szefostwa partii mówił, że zapadną na nim "ważne decyzje".

Czytaj więcej

Jacek Nizinkiewicz: Jak skończy Zbigniew Ziobro

Dziennikarze zauważyli, że na spotkanie do siedziby PiS przy Nowogrodzkiej przyjechał także Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, który czeka na głosowanie nad swoją ewentualną drugą kadencją na tym stanowisku, co wnioskuje prezydent Andrzej Duda. W parlamencie nie ma jednak pewnej większości, która mu ją zapewni. 

Po obydwu posiedzeniach wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki i rzeczniczka PiS Anita Czerwińska przekazali, że rozmawiali o kwestiach "wewnątrzorganizacyjnych, omówiono sytuację ekonomiczną, wskaźniki makroekonomiczne i wszystko, co jest związane z polityką NBP" - przekazała rzeczniczka.

Dodała, że Adam Glapiński pozostaje kandydatem rekomedowanym przez PiS na prezesa NBP.

- Stosunki z koalicjantem nie uległy zmianie, są konkretne, systematyczne i efektywne. Nie była to kwestia dziś poruszana - mówiła Czerwińska.

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki przekazał natomiast, że podczas spotkania klubu omawiano "decyzje dotyczące partii i jej funkcjonowania", które w przyszłym tygodniu zostaną zaprezentowane komitetowi politycznemu.