- Teoretycznie UE i NATO mogą wejść ze swoimi wojskami na teren Ukrainy i zaatakować Rosję, ale to by oznaczało III wojnę światową, której wszyscy chcą uniknąć. To co dzisiaj NATO i UE robią, to jest to co mogą robić. Z jednej strony - wysyłanie coraz bardziej ofensywnego sprzętu, a drugie - obłożenie Rosji coraz bardziej dokuczliwymi sankcjami - mówił były premier pytany o to, czy Unia Europejska i NATO robią wystarczająco wiele, by pomóc zaatakowanej przez Rosję Ukrainie.

Czytaj więcej

Rosyjska flota traci krążownik "Moskwa". "Teraz pomyślą dwa razy nim się zbliżą"

- Warto zauważyć, że Putin już został zatrzymany i nawet odrzucony. Celem Putina było błyskawiczne zajęcie Kijowa, zainstalowanie tam podległego rządu, przejęcie całej administracji i podporządkowanie sobie Ukrainy w całości. To się nie udało, co więcej - Rosja ponosi ogromne straty. Zasadniczy cel, z jakim Putin pojawił się na Ukrainie, nie został zrealizowany. W tym kontekście Putin został pobity - dodał Miller.

Były premier był następnie pytany o działania polskiego rządu w związku z wojną na Ukrainie i o to, co zrobiłby, gdyby sam był teraz premierem.

Zasadniczy cel, z jakim Putin pojawił się na Ukrainie, nie został zrealizowany. W tym kontekście Putin został pobity

Leszek Miller, były premier

- Oprócz wschodu jest jeszcze zachód. Ja bym starał się zakopać wszystkie topory wojenne, które dzisiaj są w użyciu, jeśli chodzi o stosunki z UE i sojusznikami - mam na myśli głównie Niemców i Francuzów. Wojna z UE nikomu i niczemu nie służy, to jest wojna, którą Polska musi przegrać, wywołuje ten oto skutek, że Polska się marginalizuje, schodzi na peryferie UE i będziemy na tym wszyscy cierpieć - stwierdził były premier.

Miller był też pytany o to, jak ocenia aktywność Andrzeja Dudy w związku z wojną na Ukrainie.

- Andrzej Duda stara się być bardzo aktywny i to na pewno jest plus, chociaż zgodnie z polską konstytucją politykę zagraniczną prowadzi Rada Ministrów, a nie prezydent. Jeżeli prezydent jest już taki aktywny, to niech skłoni swoich kolegów i koleżanki z PiS-u, aby nie głosowali tak jak głosowali wczoraj ws. poprawki Senatu w sprawie gazu skroplonego. Od rana do wieczora słyszymy, że trzeba objąć Rosję embargiem, to nie można odrzucać poprawki senackiej, która do tego embarga doprowadzi - stwierdził.