Fogiel pytany o Orbana, Salviniego i Le Pen. "Nie ma ich w naszej frakcji"

Jeśli ktoś kwestionuje masakrę Buczy, w ten sposób, w jaki robi to Viktor Orban, ewidentnie ma coś nie tak z percepcją - mówił w rozmowie z TVN24 wicerzecznik PiS, Radosław Fogiel.

Publikacja: 13.04.2022 07:54

Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS

Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS

Foto: Jakub Czermiński

Fogiel odniósł się w ten sposób do słów Orbana, który na konferencji prasowej komentując doniesienia o zbrodniach wojennych popełnianych przez Rosjan na Ukrainie, w tym w Buczy mówił, że w obecnych czasach nie można wierzyć nawet temu, co się widzi na własne oczy.

Czytaj więcej

Halicki: Taką Rosję, jaka jest, trzeba pokonać

- Po tych słowach ostro wypowiedział się na ten temat szef mojej partii, Jarosław Kaczyński, który powiedział, że nasze relacje międzypartyjne muszą z pewnością być przeanalizowane. W momencie, gdy nasze rozbieżności w polityce wobec Rosji są tak duże, być może (te relacje) będą musiał ulec jakimś zmianom - dodał wicerzecznik PiS.

Fogiel zaznaczył jednocześnie, że do tej pory Węgry nie zablokowały żadnych sankcji na Rosję. - Myślę, że presja ma sens. Myślę, że jak będzie zgoda wszystkich pozostałych krajów, to sytuacja będzie inna - tak Fogiel odpowiedział na pytanie o węgierskie zapowiedzi dotyczące zablokowania sankcji wobec rosyjskiego sektora energetycznego.

To nie Salvini kilka razy w tygodniu telefonuje do Władimira Putina i nie Salvini broni gazu jak niepodległości

Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS

Na pytanie o to czy PiS ponownie przemyśli relacje z Fideszem, Marine Le Pen i jej Zjednoczeniem Narodowym i Matteo Salvinim i jego Ligą w związku z ich postawą wobec Ukrainy, Fogiel zwrócił uwagę, że "we frakcji (w PE - red.), w której jest PiS ani Salviniego, ani Orbana, ani Le Pen nie ma". - To że powstał pomysł sojuszu, to prawda, ale od początku mówiliśmy, że to nie znaczy, że musimy się z naszymi partnerami zgadzać w 100 procentach - zaznaczył w kontekście spotkań partii europejskiej prawicy w ostatnich miesiącach, w których brał udział PiS.

Dopytywany o Salviniego i jego zdjęcie w koszulce z podobizną Putina na Placu Czerwonym wykonane kilka lat temu, Fogiel odparł, że "jest to szerszy problem polityki europejskiej". - Możemy udawać, że nie ma problemu i skupić się na Salvinim. Ale to nie Salvini rządzi Włochami (lider Ligi był do niedawna wicepremierem i szefem MSW Włoch - red.), to nie Salvini kilka razy w tygodniu telefonuje do Władimira Putina i nie Salvini broni gazu jak niepodległości. Pewna uległość wobec Rosji wśród zachodnich polityków jest problemem. I ona jest od prawa do lewa - stwierdził.

- Koszulkę z Putinem zakłada przedstawiciel partii, z którą w wielu kwestiach - np. federalizacji UE - mamy zbieżne poglądy. Wielokrotnie, od zawsze podkreślaliśmy, że w kwestiach polityki rosyjskiej te poglądy są drastycznie inne - dodał.

Fogiel odniósł się w ten sposób do słów Orbana, który na konferencji prasowej komentując doniesienia o zbrodniach wojennych popełnianych przez Rosjan na Ukrainie, w tym w Buczy mówił, że w obecnych czasach nie można wierzyć nawet temu, co się widzi na własne oczy.

- Po tych słowach ostro wypowiedział się na ten temat szef mojej partii, Jarosław Kaczyński, który powiedział, że nasze relacje międzypartyjne muszą z pewnością być przeanalizowane. W momencie, gdy nasze rozbieżności w polityce wobec Rosji są tak duże, być może (te relacje) będą musiał ulec jakimś zmianom - dodał wicerzecznik PiS.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Donald Tusk przegrywa w sprawie aborcji, To komplikuje plany koalicji
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Tomasz Siemoniak: SOP analizuje to, jak doszło do zamachu na Donalda Trumpa
Polityka
Lewica znów składa ustawę o depenalizacji aborcji. Czarzasty wysyła Sawickiego na wakacje
Polityka
Patryk Jaki: Polska prawica powinna postawić na Trumpa. Tylko on postawi tamę
Polityka
Sondaż. Andrzej Duda liderem nowej prawicowej partii? Polacy zabrali głos
Polityka
Polska na czele UE od 1 stycznia. Jaka będzie ta prezydencja?