Fogiel odniósł się w ten sposób do słów Orbana, który na konferencji prasowej komentując doniesienia o zbrodniach wojennych popełnianych przez Rosjan na Ukrainie, w tym w Buczy mówił, że w obecnych czasach nie można wierzyć nawet temu, co się widzi na własne oczy.
Czytaj więcej
Putin widzi, że nie osiągnął swoich politycznych celów, ale to nie oznacza końca dramatów, np. takich jak ten w Buczy - mówił Andrzej Halicki, euro...
- Po tych słowach ostro wypowiedział się na ten temat szef mojej partii, Jarosław Kaczyński, który powiedział, że nasze relacje międzypartyjne muszą z pewnością być przeanalizowane. W momencie, gdy nasze rozbieżności w polityce wobec Rosji są tak duże, być może (te relacje) będą musiał ulec jakimś zmianom - dodał wicerzecznik PiS.
Fogiel zaznaczył jednocześnie, że do tej pory Węgry nie zablokowały żadnych sankcji na Rosję. - Myślę, że presja ma sens. Myślę, że jak będzie zgoda wszystkich pozostałych krajów, to sytuacja będzie inna - tak Fogiel odpowiedział na pytanie o węgierskie zapowiedzi dotyczące zablokowania sankcji wobec rosyjskiego sektora energetycznego.
To nie Salvini kilka razy w tygodniu telefonuje do Władimira Putina i nie Salvini broni gazu jak niepodległości
Na pytanie o to czy PiS ponownie przemyśli relacje z Fideszem, Marine Le Pen i jej Zjednoczeniem Narodowym i Matteo Salvinim i jego Ligą w związku z ich postawą wobec Ukrainy, Fogiel zwrócił uwagę, że "we frakcji (w PE - red.), w której jest PiS ani Salviniego, ani Orbana, ani Le Pen nie ma". - To że powstał pomysł sojuszu, to prawda, ale od początku mówiliśmy, że to nie znaczy, że musimy się z naszymi partnerami zgadzać w 100 procentach - zaznaczył w kontekście spotkań partii europejskiej prawicy w ostatnich miesiącach, w których brał udział PiS.
Dopytywany o Salviniego i jego zdjęcie w koszulce z podobizną Putina na Placu Czerwonym wykonane kilka lat temu, Fogiel odparł, że "jest to szerszy problem polityki europejskiej". - Możemy udawać, że nie ma problemu i skupić się na Salvinim. Ale to nie Salvini rządzi Włochami (lider Ligi był do niedawna wicepremierem i szefem MSW Włoch - red.), to nie Salvini kilka razy w tygodniu telefonuje do Władimira Putina i nie Salvini broni gazu jak niepodległości. Pewna uległość wobec Rosji wśród zachodnich polityków jest problemem. I ona jest od prawa do lewa - stwierdził.
- Koszulkę z Putinem zakłada przedstawiciel partii, z którą w wielu kwestiach - np. federalizacji UE - mamy zbieżne poglądy. Wielokrotnie, od zawsze podkreślaliśmy, że w kwestiach polityki rosyjskiej te poglądy są drastycznie inne - dodał.