Prezydent Władimir Putin zdecydował, że od - jak to ujął - państw nieprzyjaznych Rosja będzie się domagać zapłaty za dostawy gazu ziemnego w rublach.
- Podjąłem decyzję o przejściu na płatność rublami za nasze dostawy gazu ziemnego do tzw. państw państw nieprzyjaznych, zaprzestaniu wykorzystywania skompromitowanych walut w takich transakcjach - powiedział prezydent Rosji, cytowany przez służby prasowe Kremla.
Ministrowie energetyki państw G7 odrzucili żądanie rubla - powiedział Robert Habeck z Niemiec. Prezydent Francji Emmanuel Macron również zapowiedział Putinowi, że nie będzie to możliwe. Przeciw opowiedział się również prezes PGNiG Paweł Majewski.
Czytaj więcej
Prezydent Władimir Putin zdecydował, że od - jak to ujął - państw nieprzyjaznych Rosja będzie się domagać zapłaty za dostawy gazu ziemnego w rublach.
"Jeśli chcecie gazu, znajdźcie ruble" - napisał przewodniczący niższej izby parlamentu Wiaczesław Wołodin.
"Ponadto słuszne byłoby - tam, gdzie jest to korzystne dla naszego kraju, poszerzenie listy produktów eksportowych wycenianych w rublach o: nawozy, zboże, olej spożywczy, ropę naftową, węgiel, metale, drewno itd." - dodał.
Putin, ogłaszając decyzję w sprawie gazu ziemnego, zapowiadał, że jest to dopiero początek procesu.
Rosja twierdzi, że sankcje Zachodu - a w szczególności zamrożenie około 300 mld dolarów w rezerwach rosyjskiego banku centralnego - są równoznaczne z wypowiedzeniem wojny gospodarczej.