Premier Mateusz Morawiecki spotkał się w sobotę na Stadionie Narodowym z prezydentem USA Joe Bidenem i prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. Politycy rozmawiali m.in. z uchodźcami, którzy uciekli z Ukrainy.

Z relacji szefa polskiego rządu wynika, że Biden był pod ogromnym wrażeniem organizacji udzielanej pomocy. 

- My z kolei uczciwie mówiliśmy, że jest to wspólna nasza praca, nie tylko polskiego rządu, ale także polskich samorządów, także polskich organizacji pozarządowych, różnego rodzaju organizacji pożytku publicznego, parafii, straży pożarnej, harcerzy i tak dalej - mówił.

Czytaj więcej

Andrzej Duda: Wzmacniamy więzi ze Stanami Zjednoczonymi

- To nasza wspólna organizacja, wspólne dobro, które dajemy, jest dobrem, które musi zwyciężyć. Prezydent Rosji Władimir Putin nie może zwyciężyć, bo zło na koniec musi przegrać z dobrem. I niech przegra jak najszybciej - kontynuował.

- Pamiętajmy, że Ukraińcy za wschodnią granicą Rzeczypospolitej walczą też za naszą wolność, o bezpieczeństwo w Europie. Walczą przeciwko brutalnemu agresorowi, jakim jest Rosja - powiedział Morawiecki.

- Trzeba te powiedzieć, że my nie ubiegamy się o żadną relokację; po prostu, jeżeli ktoś chce u nas zostać, to może zostać, jeżeli ktoś chce jechać dalej, jedzie dalej. Są tez tacy, którzy wracają, zwłaszcza mężczyźni, którzy wracają na Ukrainę - przekazał premier.

- Jestem przekonany, że cała wspólnota wolnych państw, nie tylko Zachodu, także Wschodu, wolnych, demokratycznych państw, które chcą pomóc w złagodzeniu tego wielkiego kryzysu, będzie tutaj bardzo aktywnie współpracowała ramię w ramię z Polską - dodał.