Profesor uważa, że "Polski Ład" PiS znacząco osłabił pozycję premiera w obozie Zjednoczonej Prawicy. Prócz chaosu związanego z jego wprowadzaniem, dodatkowo premiera obciążył wyrok TSUE, który oddalił skargę Polski na mechanizm uzależniający wypłatę środków unijnych pod warunkiem przestrzegania zasad praworządności.

Czytaj więcej

Po orzeczeniu TSUE Zjednoczona Prawica coraz mniej zjednoczona

Zdaniem Dudka najbardziej do osłabienia pozycji Morawieckiego przyczynił się jednak "Polski Ład", którego premier był twarzą. 

- Myślę, że premier sobie wymarzył, że to będzie taki mechanizm sukcesyjny, że on już w tej kolejnej kadencji przejmie powoli pałeczkę z rąk prezesa Kaczyńskiego, jako autor tego wielkiego sukcesu - mówił politolog. Tymczasem, uważa, bałagan, jaki zaistniał po pospiesznym wprowadzeniu reformy podatkowej, sprawił, że "podnieśli głowę wszyscy wrogowie" Morawieckiego.

Zdaniem profesora słabą pozycję szefa rządu dobrze ilustruje również fakt, że w mediach publicznych pod wodzą Jacka Kurskiego "gwałtownie wzrosła częstotliwość pokazywania Beaty Szydło". 

- To nam pokazuje, że prezes Kurski ma pewne nadzieje, że może tym razem uda się Kaczyńskiego przekonać, do zmiany premiera - mówił.

Ekspert przypomina jednak, że do tej zmiany potrzebne jest głosowanie w Sejmie, a ono może wypaść różnie ze względu na chwiejną większość, choć "zapewne Zbigniew Ziobro podniósłby za zmianą premiera nawet obie ręce, gdyby mógł".

Prof. Dudek uważa, że Kaczyński nie może pozbyć się premiera z dnia na dzień, bo podważałoby to nie tylko wiarygodność Morawieckiego, ale też jego własną. Dlatego los szefa rządu zależy od wyników sondaży, które pokażą, na ile  jeszcze "Polski Ład" jest w stanie zaszkodzić poparciu dla PiS.