- W czasie festiwali i imprez opłacanych z publicznych pieniędzy szanowane będą zwyczaje różnych grup społecznych - tłumaczy przedstawiciel biura prasowego resortu.

Decyzja ministerstwa to reakcja na występ piosenkarki w czasie koncertu organizowanego za publiczne pieniądze na plaży niedaleko Tel Awiwu. Jedna z piosenkarek została poproszona o opuszczenie sceny, ponieważ od pasa w górę miała na sobie jedynie w górę od bikini.

Hannah Goor, artystka, która popularność zdobyła pojawiając się w jednym z izraelskich talent show, twierdzi, że producent kazał jej zejść ze sceny i ubrać się odpowiednio.

Kiedy odmówiła - została usunięta ze sceny siłą przed zakończeniem występu.

Artystka wyraziła oburzenie faktem, iż została zaproszona na koncert na plaży, na którym nie mogła jednak ubrać się w odpowiedni do tego miejsca strój - czyli bikini.

- To nie była prowokacja, ale raczej kwestia wygody. Jest lato, jest gorąco, byliśmy na plaży - mówiła artystka, która zdążyła wykonać jedynie trzy piosenki. Według kontraktu jej koncert miał trwać półtorej godziny.

Ministerstwo Kultury wyjaśniło, że występ piosenkarki musiał być przerwany ponieważ jej strój był "niezgodny z normami społecznymi". Izraelski rząd wyjaśnia, że płacąc za imprezę może stawiać warunki dotyczące stroju artystów.