Zabawkę zgubiła kilkuletnia Tosia w czasie sobotniego Narodowego Czytania „Quo vadis" w warszawskim Ogrodzie Saskim.
Prezydent postanowił więc jej pomóc. - Tosia dzisiaj, tu w trakcie „Narodowego Czytania" zgubiła swoją ukochaną przytulankę. Takiego kremowego misia. Uczciwego znalazcę kremowego misia bardzo proszę o to, aby misia skierował do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej - mówi prezydent Duda w filmiku opublikowanym w sieci.
A dziewczynce obiecuje, że jak tylko miś się w Kancelarii Prezydenta znajdzie, to natychmiast, najszybciej jak się da, zostanie oddany wprost w jej ramiona. - Bo Tosia na niego czeka - tłumaczy prezydent.
Nietypowa prośba głowy państwa ukazała się na Facebooku o godz. 2 w nocy. W ciągu kilkunastu godzin niespełna 30-sekundowy filmik obejrzało blisko 140 tys. internautów, a niemal 300 osób to nagranie skomentowało.
"Mała Tosia w przyszłości nie będzie mogła uwierzyć w to, że to sam prezydent starał się, by odnalazł się jej miś" – napisał jeden z nich.
Inny z internautów dodał, że prezydent mógł pomóc, to pomógł. "Każdy z trzech jego poprzedników by to "olał", a prezydent Andrzej Duda jest człowiekiem i wspaniałym prezydentem" – podkreślił jeden z komentujących.
Kolejny zauważył: "W końcu coś sensownego. Mam nadzieję, że to nie tylko chwilowy odruch. Bądź prezydentem, a nie marionetką" - prosił Andrzeja Dudę.
Na razie nie ma informacji, by pluszowy miś małej Tosi się odnalazł.