Mariusz Haładyj: Prawo administracyjne bardziej surowe niż karne

- Dzisiaj prawo administracyjne, wbrew temu, co na logikę mogłoby się wydawać, jest bardziej bezrefleksyjne niż prawo karne - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE Mariusz Haładyj, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju. Dodał, że kary dla przedsiębiorców łamiących przepisy powinny być dostosowane do winy.

Aktualizacja: 21.11.2016 09:05 Publikacja: 21.11.2016 08:44

Mariusz Haładyj

Mariusz Haładyj

Foto: rp.pl

Zasada: „co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone”, zasada pewności prawa gwarantująca, że raz przyjęta interpretacja prawa nie będzie przez urzędy zmieniana, "ulga na start” dla początkujących przedsiębiorców - to niektóre elementy "Konstytucji biznesu" przedstawionej w piątek przez Mateusza Morawieckiego.

Pozostałe filary "Konstytucji biznesu" to m.in. wprowadzenie działalności nierejestrowej dla przychodów miesięcznych do 50 proc. minimalnego wynagrodzenia, która nie będzie uznawana za działalność gospodarczą, likwidacja numeru REGON - przedsiębiorca w kontaktach z urzędami ma posługiwać się wyłącznie numerem NIP, oraz powołanie Rzecznika Przedsiębiorców.

Mariusz Haładyj, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju ocenił w programie #RZECZoPOLITYCE, że sama "Konstytucja biznesu", czyli prawo przedsiębiorcy to ustawa, która ma mieć rolę horyzontalną, czyli wpływać na wykładnię przepisów w prawie przedsiębiorców w ogóle.

Podsekretarz Haładyj odniósł się do kwestii likwidacji numeru REGON. Powiedział, że ten numer to kwintesencja resortowości polskiej administracji.

- Mamy bazę GUS i bazę ministra finansów. Minister ma NIP, REGON jest dla GUS. Oba numery stworzono na potrzeby obu baz, a obie bazy stworzono bez komunikacji wzajemnej - wyjaśnił Mariusz Haładyj i dodał, że z punktu widzenia przedsiębiorcy dwa numery są niepotrzebne. -  To urzędy między sobą powinny spowodować koherentność systemów - powiedział minister. Podkreślił, że likwidacja numeru REGON to zmiana abiurokratyczna, mająca ułatwić funkcjonowanie przedsiębiorcom.

Minister Morawiecki mówił w piątek w Rzeszowie, że podczas prac nad "Konstytucją biznesu", twórcom przyświecał cel, by przedsiębiorcy mogli polegać na prawie stanowionym przez rząd, przez parlament, przez państwo polskie.

- Nie można zadekretować ustawą zaufania - powiedział w odpowiedzi na słowa ministra Mariusz Haładyj. Zwrócił uwagę, że prawo może być pewnym katalizatorem zmian postaw, także mentalnych. - Jak powiedział premier w Rzeszowie, to jest zaproszenie dla przedsiębiorców i administracji o nabycie zaufania do siebie nawzajem - przyznał podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju.

- Premier w Rzeszowie powiedział, że jeśli prawo przedsiębiorców spotka się z akceptacją Sejmu i prezydenta, niech oddziałuje na sposób wykonywania przepisów, ale będzie też źródłem uprawnień i gwarancji dla samego przedsiębiorcy, który będzie mógł się do tego odwoływać przy okazji załatwiania niektórych spraw - przyznał Mariusz Haładyj.

Pytany o nieścisłość w tym, że minister Morawiecki podkreślał wagę proporcjonalności kar, podczas gdy Sejm przyjmuje przepisy, że za niektóre przestępstwa VAT-owskie będzie groziła kara 25 lat więzienia, podsekretarz odpowiedział, że istnieje problem z luką w podatkach, w szczególności z wyłudzeniami w podatku od towarów i usług.

- Musimy uszczelniać system, czyli nasze przepisy nie tyle idą w kierunku zmniejszania liczby kontroli, ale niech inspekcje kontrolne kierują swoje działania w obszary, w których jest najwięcej nieprawidłowości. Kara powinna być dostosowana do winy - podkreślił Mariusz Haładyj.

Minister ocenił, że obecnie prawo administracyjne jest bardziej surowe dla strony, niż prawo karne dla podejrzanego. - Dzisiaj prawo administracyjne, wbrew temu, co na logikę mogłoby się wydawać, jest bardziej bezrefleksyjne niż prawo karne - zwrócił uwagę podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju. Wyjaśnił, że w prawie administracyjnym nie ma widełek wykonywania kary, a sędzia na wszelki wypadek trzyma się górnej granicy. - Nasz kodeks ma te kary miarkować - dodał Mariusz Haładyj.

Zasada: „co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone”, zasada pewności prawa gwarantująca, że raz przyjęta interpretacja prawa nie będzie przez urzędy zmieniana, "ulga na start” dla początkujących przedsiębiorców - to niektóre elementy "Konstytucji biznesu" przedstawionej w piątek przez Mateusza Morawieckiego.

Pozostałe filary "Konstytucji biznesu" to m.in. wprowadzenie działalności nierejestrowej dla przychodów miesięcznych do 50 proc. minimalnego wynagrodzenia, która nie będzie uznawana za działalność gospodarczą, likwidacja numeru REGON - przedsiębiorca w kontaktach z urzędami ma posługiwać się wyłącznie numerem NIP, oraz powołanie Rzecznika Przedsiębiorców.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
PiS nie może wybrać marszałka. Coraz bliżej wcześniejszych wyborów w Małopolsce
Materiał Promocyjny
Naszą siłą jest różnorodność
Polityka
Daniel Obajtek pojawił się w Sejmie. "Napuszczano policję z całego województwa"
Polityka
Mateusz Morawiecki nie może liczyć na Suwerenną Polskę w wyborach prezydenckich. "Nie poprzemy"
Polityka
Prof. Antoni Dudek: PiS wybierze sobie polityków Suwerennej Polski. Reszta zostanie na lodzie
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Polityka
John Godson przeciwko paktowi migracyjnemu. "Nie jest on dobry dla Polski"
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży