Rozmowa rozpoczęła się od tematu ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. - Sądzę, że prokuratura powinna się cofnąć – mówił Rabiej. - W sytuacji, w której nie mamy przełomu, nowych dowodów, to powinna się cofnąć. Traktuję to jako bardzo ważny test dla polskiego państwa – dodał.

Rzecznik Nowoczesnej przyznał, że można było lepiej przeprowadzić śledztwo w sprawie katastrofy. - Można postawić tezę, że śledztwo można było prowadzić bardziej energicznie, w sposób międzynarodowy – mówił gość programu.

Przedstawiciele Nowoczesnej byli na sobotnim proteście nauczycieli, którzy nie zgadzają się na reformę edukacji proponowaną przez minister Annę Zalewską. - Byliśmy na tym proteście, ale nie dlatego, że chcemy tam ugrać jakiś polityczny interes – zapewniał Rabiej.

Dalsza część rozmowy dotyczyła ogłoszonej w piątek przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego Konstytucji dla biznesu. - To nie jest uderzenie w nasz elektorat, to jest apelowanie do przedsiębiorców. Tu akurat mamy wspólny punkt z PiS – komentował Rabiej. - Mamy wrażenie, że to są zmiany niewystarczające. Mamy dużo niejasnych zapowiedzi – dodał.

- Mieliśmy mieć agencję eksportu, bo polskie firmy wychodzą na Europę. Co się z tym dzieje? Nic. Mieliśmy mieć ułatwienia dla rozwoju startupów – wyliczał Rabiej.

Obniżenie wieku emerytalnego też, zdaniem Rabieja, nie jest właściwym rozwiązaniem. - To jest krok w złą stronę, ale rozumiem prezydenta, że chce wywiązywać się ze swoich obietnic wyborczych – mówił rzecznik Nowoczesnej.

Zdaniem gościa, szereg różnych decyzji rządu wygląda źle, gdy przyjrzymy mu się szerzej. - Giełda traci na wartości, spółki zarządzane przez niekompetentnych ludzi straciły wartość, więc należy spojrzeć na to wszystko szeroko, a wtedy nie wygląda to różowo – mówił Rabiej. - Plan Morawieckiego rozczarowuje, bo są tam ciekawe pomysły, ale nie ma ich realizacji – dodawał.

Rzecznik Nowoczesnej mówił, że działania i wypowiedzi wicepremiera zakrawają na bufonadę. - Co nas interesuje w kim się zachował wicepremier Morawiecki? – pytał. - Obawiam się, że tam jest więcej bufonady. Może to wynik tego, że pan wicepremier nie ma swojego zaplecza w PiS.