Mówiąc o sprawie prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej Bielan zwrócił uwagę, że śledztwo w sprawie jej kredytów rozpoczęło się w czasach, gdy prokuratorem generalnym był Andrzej Seremet, a krajem rządziła koalicja PO-PSL. Z kolei prezydent Lublina, Krzysztof Żuk, zdaniem Bielana mógł złamać prawo zasiadając w radzie nadzorczej PZU Życie.

Bielan w kontekście samorządowców, z którymi "PO ma problem" wymienił też prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz. O aferze reprywatyzacyjnej, z udziałem tej drugiej, wicemarszałek Senatu mówi, że jest to "potężna afera".

- Nie ma żadnego szukania haków - podsumował Bielan.

Polityk oskarżył też polityków PO o prowadzenie "cynicznej gry", która zmierza do "ucieczki przed odpowiedzialnością". - Na końcu o winie bądź nie decyduje niezawisły sąd - podkreślił.

A dlaczego wszystkie śledztwa głośne w ostatnim czasie dotyczą prezydentów związanych z PO?

- Tak już jest w Polsce, nad czym ubolewam, że zdecydowana większość urzędów prezydenckich w tych dużych miastach jest w rękach Platformy Obywatelskiej. Po prostu PiS nie ma urzędów prezydenckich, więc ta statystyka niczego nie dowodzi - odparł zarzut Bielan.