Reklama

Prof. Ewa Marciniak: Możliwe podziały w partiach

- Albo politycy pójdą po przysłowiowy rozum do głowy i zostaną w takich konfiguracjach jak obecnie, albo może dojść do wewnątrz partyjnych podziałów - mówiła w programie #RZECZoPOLITYCE prof. Ewa Marciniak, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Aktualizacja: 29.12.2016 09:20 Publikacja: 29.12.2016 09:15

Ewa Marciniak

Ewa Marciniak

Foto: rp.pl

Z politolog rozmawialiśmy o sytuacji wokół sporu partii rządzącej z opozycją, który toczy się od blisko dwóch tygodni. - Jak każdy konflikt i ten ma swoją dynamikę. Strony go wygaszą albo będą podsycać – mówiła prof. Marciniak. - Strategia jest na tę chwilę niejasna – dodała.

Gość programu mówiła, że zanim rozpoczną się ewentualne mediacje, to najpierw powinny się odbyć zakulisowe rozmowy, które stworzą pod nie grunt.

W rolę mediatorów chcieliby się wcielić Paweł Kukiz i przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, ale strony sporu nie bardzo chcą do tego dopuścić, aby żaden z nich nie zbił na tym politycznego kapitału. - Wymieniła pani osoby, które bezpośrednio nie uczestniczą w sporze. To, żeby załagodzić konflikt to interes państwa, ale w interesie Kukiza czy Kosiniaka-Kamysza jest, aby coś na tym ugrać – mówiła prof. Marciniak do prowadzącej program Zuzanny Dąbrowskiej.

- Mam obawy, bo politycy nauczyli się myśleć kategoriami partyjnymi i to obecnie przeważa – zauważyła politolog. Jej zdaniem, to nie wróży dobrze na przyszłość. - Każda ze stron myśli, że racja jest po jej stronie – dodała.

Prof. Marciniak mówiła też, że prawdopodobnie obie strony sporu mają swój udział w rozpoczęciu konfliktu, ale stoją na stanowiskach, że to druga strona jest za to odpowiedzialna. - Wydaje mi się, że przyjdzie taki czas, że obie strony zrobią krok do tyłu. I na tym zyskają, ale dziwię się, że obecnie tego nie widzą – mówiła prof. Marciniak.

Reklama
Reklama

- Albo politycy pójdą po przysłowiowy rozum do głowy i zostaną w takich konfiguracjach jak obecnie, albo może dojść do wewnątrz partyjnych podziałów - uważa politolog.

Czy ta sytuacja wpłynie na sondaże czy może wyniki sondaży dadzą do myślenia i pomogą przyspieszyć rozwiązanie sporu? - Jeśli stan rzeczy się utrzyma, to te sondaże będą względne stabilne, bo 2017 r. będzie korzystny dla beneficjentów programów socjalnych PiS – oceniała prof. Marciniak. Dodała jednak, że jak na tak duży program socjalny jakim jest 500+, to poparcie PiS w sondażach jest "takie sobie".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama