Politolog z Uniwersytetu Warszawskiego ocenił, że miniony rok należał do bardzo udanych dla Prawa i Sprawiedliwości. - PiS utrzymuje niemal stan posiadania w sondażach od czasów kampanii – mówił prof. Chwedoruk.
Na spostrzeżenie, że PiS w sondażach balansuje na granicy większości parlamentarnej, politolog mówił: - Z wielu powodów PiS bywał w przeszłości partią niedoszacowaną w sondażach.
Zdaniem profesora, PiS jest silny również słabością liberalnej opozycji, wliczając w to także Komitet Obrony Demokracji. - Jednym z czynników, że PiS może czuć się komfortowo, jest właśnie opozycja – oceniał prof. Chwedoruk. - Nie ma miejsca na dwie czy trzy partie o podobnym charakterze w opozycji – uważa.
Politolog został zapytany, dlaczego jego zdaniem lider PO Grzegorz Schetyna zaostrzał narrację względem Ryszarda Petru. - Lider PO nie miał wyjścia, bo próba wzięcia w obronę Ryszarda Petru byłaby niezrozumiała – mówił prof. Chwedoruk.
Politolog mówił, że Nowoczesnej jako nowej partii bardziej pasuje protestowanie w Sali plenarnej, niż tak uznanej formacji jak PO, która ma w szeregach byłego premiera, ministrów, marszałka Sejmu. – To może być niezrozumiałe dla jej wyborców – powiedział prof. Chwedoruk.
Politolog oceniał, że protest opozycji wytracił impet i powoli traci sens. - Myślę, że apogeum konfliktu już minęło. Pytanie jest takie: w jakich okolicznościach posłowie opuszczą salę – mówił prof. Chwedoruk.
Jego zdaniem, jeśli opozycja wyjdzie z Sali Plenarnej bez żadnego sukcesu, to będzie to dla niej bardzo kosztowne sondażowo. - Trzeba znaleźć pretekst, by wyjść z sali bez piętna porażki – mówił prof. Chwedoruk.