Rzeczpospolita: Kto zyskał po spotkaniu?

Ludwik Dorn: PiS. Opozycja weszła w skonstruowaną przez siebie pułapkę i jeszcze przekręciła kluczyk w zamku. Teraz próbuje przekręcić kluczyk w drugą stronę. Najmniej straciła PO, a także Grzegorz Schetyna, który nie uczestniczył w spotkaniu.

Kolejne spotkanie we wtorek.

Schetyna nie powinien brać w nim udziału. Powinien ogłosić, że warunkiem skutecznej akcji była jedność opozycji, która została złamana, w związku z czym PO nie będzie blokować mównicy. Spotkanie z panem Kaczyńskim nie jest teraz panu Schetynie do niczego potrzebne. Prezesa PiS na głowie ma teraz Ryszard Petru. I to jest dla Platformy polityczny zysk.

Wycofanie się protestu oznaczać będzie przegraną PO?

We wszystkich akademiach wojskowych studiowany jest starożytny manuskrypt chiński: „36 strategii". Ostatnia mówi, że jeśli 35 zawiodło, należy zarządzić odwrót. To jest obecnie jedyna rozsądna strategia Schetyny.

A co ze zjednoczoną opozycją?

Między Schetyną a Petru zapanuje teraz potworna nieufność. Przygotowując spotkanie u marszałka Senatu, Nowoczesna musiała rozmawiać za plecami PO.

Kryzys rozwiąże się w tym tygodniu?

PiS wygra. Opozycja będzie się zbierać jeszcze parę miesięcy. Jak nie można wygrać, to trzeba minimalizować straty. Pytanie, jak ten Sejm będzie dalej pracował i czy obóz władzy będzie dążył do sprowokowania PO do radykalnych działań? Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania. Strukturalne powody konfliktu i napięcie pozostaną.

A co z ustawą budżetową i innymi ustawami z Sali Kolumnowej?

PO będzie musiała przemyśleć swój stosunek do TK. Bo jeśli nawet założymy, że było kworum w trakcie głosowania, to już ustawy można zaskarżyć ze względów proceduralnych, za głosowanie poprawek w bloku. Jednak Platforma, kierując ustawy do TK, jednocześnie uznałaby jego legalność po zmianach.

Co może zrobić opozycja?

Lizać rany i myśleć. Istotne jest to, co będzie się działo w PO. Czy Grzegorz Schetyna weźmie partię za twarz, bo wygląda na to, że ma firmę w firmie. Czterdziestolatkowie z PO wraz z czterdziestoletnim Ryszardem Petru chcieli na bazie pokoleniowej dokonać reintegracji obu partii, wbrew Schetynie. Albo tylko działali infantylnie politycznie. Jeśli Schetyna nie wyciągnie wniosków, PO będzie politycznie sparaliżowana.