Chiny miały też znacznie podnieść liczbę samolotów bojowych będących w pełnej gotowości bojowej.
Rozmówca CNN twierdzi, że chińska armia przygotowuje się w ten sposób do reakcji na ewentualne działania USA przeciwko Korei Północnej. Chiny chcą w ten sposób "zredukować czas potrzebny na reakcję" w przypadku kryzysu w Korei Północnej.
Napięcie między USA a Koreą Północną systematycznie wzrasta, w związku z kolejnymi próbami rakiet balistycznych przeprowadzanymi przez Pjongjang. USA obawiają się, że w ciągu kilku lat Korea Północna wejdzie w posiadanie rakiet zdolnych przenosić głowice atomowe, których zasięg obejmie zachodnie wybrzeże USA.
Z kolei Korea Północna grozi, że jakikolwiek atak na jej terytorium doprowadzi do wybuchu regularnej wojny i zapowiada, że w takim przypadku dojdzie do "natychmiastowego zniszczenia Seulu".
Chiny zdecydowanie sprzeciwiają się interwencji wojskowej w Korei Północnej i obecności USA w rejonie Półwyspu Koreańskiego.
Jednocześnie Pekin, który przez lata był bliskim sojusznikiem Pjongjangu, w ostatnim czasie ochłodził relacje z Koreą Północną obawiając się skutków agresywnej polityki Kim Dzong Una.
Amerykańscy urzędnicy, z którymi rozmawiał CNN podkreślają, że Waszyngton liczy, iż Pekin pomoże znaleźć polityczne rozwiązanie kryzysu na Półwyspie Koreańskim.